Szukaj:Słowo(a): KAROL WOJTYŁA PRZYJACIEL
Jednak był człowiekiem... A już myślałem, że Lolek nie bzykał.

"Br. - taki podpis widnieje pod większością listów. To skrót od Brata, bo tak
Jana Pawła II nazywała Półtawska. Poznali się na początku lat 50., gdy ks.
Wojtyła był spowiednikiem w Kościele Mariackim. Został jej kierownikiem duchowym
i przyjacielem (...).
Ksiądz, a potem biskup Wojtyła często spędzał z Półtawską i jej mężem Andrzejem
wakacje. W bardzo osobistych listach nawiązuje m.in. do wspólnych wycieczek po
Beskidach. "Dusiu, ja nigdy chyba jeszcze nie szedłem na żadną wycieczkę tak
precyzyjnie wyekwipowany: i żeby wszystko, i żeby nie za wiele (tj. nie za
ciężko). Było mi dobrze i blisko. To już zresztą powtarzanie tego, co mówiłem.
Rozwija się chyba jakaś treść międzyludzka, która dla mnie jest cenna" - pisał
ks. Wojtyła do Wandy Półtawskiej 28 lipca 1962 r."

PH

------------------------------------------------------------



Gatunek: Dokument fabularyzowany



Film to fabularyzowany dokument, który powstał na podstawie bestsellerowej książki Marka Lasoty Donos na Wojtyłę. Ukazuje on obraz wieloletnich zmagań bezpieki z metropolitą krakowskim. Film przybliża też widzowi metody pracy i specjalistyczny język komunistycznych służb specjalnych. Film to fabularyzowany dokument w reżyserii Cezarego Nowickiego, oparty o materiały zawarte w książce "Donos na Wojtyłę" oraz na archiwach IPN, rozmowach z przyjaciółmi i współpracownikami Karola Wojtyły oraz ich prywatne zbiory zdjęć. W filmie wykorzystano również wypowiedzi byłych przeciwników politycznych, specjalistów od służb specjalnych oraz komentarze autora książki. Dla ubarwienia dokumentu wykonano na jego potrzeby cykl fabularyzacji z udziałem aktorów. Film ukazuje obraz wieloletnich zmagań bezpieki z metropolitą krakowskim. Przybliża też widzowi metody pracy i specjalistyczny język komunistycznych służb specjalnych. Film został wyprodukowany na zlecenie Telewizji Polsat.



Brak danych

------------------------------------------------------------
Hej wam

Jak myślicie, czy tak będzie wyglądać przyszłość świata, i między innymi Polski? Co raz częściej słychać w wiadomościach i radiu, jak to młodzi ludzie(np. 15 lat) napadają na dziadków.

Z tego co zauważyłem, co raz więcej młodych ludzi poddaje się "modzie" i zaczyna nosić dres... Ja oczywiście absolutnie nie mam nic przeciwko temu, jednak wraz z dresem przychodzą papierosy między palce, wulgaryzmy na język, piwo do ręki i brak szacunku dla ludzi o innych upodobaniach.

Niesety na własnej skórze doświadczyłem bólu "bycia innym" i nie być akceptowanym. Większość ludzi, przyjaciół powiedziała mi "nie zwarzaj na to" ale jednak to jest prawie, że niemożliwe. Gdyż z tego co zauwarzyłem, tak potrafią tylko inni "dresi", a mi w sercu pozostaje ból z powodu świata w jakim się rozwijam. Niestety nic na to nie poradzę, kompletnie nic, gdyż ja - człowiek "inny" nie mogę się nawet do nich odezwać w celu, np. załagodzenia sprawy lub jej takowego "wyjaśnienia".

Czy to kiedyś minie?
Czy to jest właśnie przyszłość o jakiej mówił Karol Wojtyła?
Jak na to odreagować, aby nie dostać w przysłowiową "pape"?

--
[url=http://www.worldofgothic.com]
[color=#9932CC][/i][b]
"The Time of peace...
...Comes to an End.
As Darkness gathers...
...A Hero must arise"
[/b][/color][/url]
Nowy papież z Niemiec był przyjacielem Karola Wojtyły . Możliwe że jego próba kontynuacji misji naszego polskiego JANA PAWŁA II [i] Karola Wojtyły [/i] się nie powiedzie . Z trudem może przecież znależć wspólny język z tyloma milionami ludżi

Ale czy miało by znaczenie , gdyby pouczał ale nie był słuchany ......
Wiele osób myśli ( i może myśli dobrze 8) ) że nowy papież nie pożyje zbyt długo , jest już "stary" (Według przepowiedni po tym papieżu nastąpi afrykanin
A jego następca zostanie zabity ........... i wtedy nastanie koniec :wink: świata )

A wy o czym myślicie patrząc w ekran TV patrząc w nowego papieża ....
- Czy pożyje długo ?
- Czy nauczy cały świat kochać i tolerować bliżniego ?
Każdy myśli inaczej . A wy ?? Jak ??
Brawami zakończyła się w czwartek wieczorem uroczysta premiera filmu "Jan Paweł II" w Filharmonii Krakowskiej. Obraz pokazano też w kinie Kijów oraz w Wadowicach. Na seanse przybyły amerykańskie i polskie gwiazdy, a także politycy i duchowni.
Na widowni zasiedli m.in. prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, premier Kazimierz Marcinkiewicz oraz metropolita krakowski abp Stanisław Dziwisz. Prezydent Kaczyński objął patronat nad uroczystością, a abp Dziwisz udzielił jej patronatu duchowego.

Na uroczystą premierę przybyli twórcy filmu, m.in. reżyser John Kent Harrison i reżyser polskiej wersji filmu Jerzy Łukaszewicz, oraz obaj odtwórcy głównej roli: Jon Voight (Jan Paweł II) i Cary Elwes (Karol Wojtyła). Na pokazie obecni byli również polscy aktorzy, występujący w filmie, m.in. Mikołaj Grabowski (kard. Joseph Ratzinger), Wenanty Nosul (ks. Stanisław Dziwisz) i Robert Gonera (przyjaciel Tadeusz).

Premierowy pokaz filmu odbywał się także w krakowskim kinie "Kijów" i w rodzinnym mieście papieża - Wadowicach
Mam, jest ich nawet sporo.
Nie chcę wymieniać wszystkich, poza tym często pisałam tutaj, że staram się żyć wg wskazówek Ojca Swietego, moim autorytetem jest też Wyszynski za swoją niezłomność i mądrość i wielu innych.
Powiem tutaj za to o dwóch panach!
Pierwszym jest mój dziekan ze studiów licencjackich, profesor Szałański. Ogólnie postrach mojej uczelni i łódzkich szkół, dla mnie wspaniały człowiek, posiadający przeogromną wiedzę zarówno teoretyczną jak i praktyczną w dziedzinie resocjalizacji i chciałabym być w przyszłości taka jak on. Dodam- student Karola WOjtyły! Nie raz opowiadał mi o spotkaniach z Nim!
Drugim jest Makarenko- też z dziedziny resocjalizacji. Nie będę Wam opisywać odkładnie kto to jest- powiem tylko, ze jako pierwszy zastosował w resocjalizacji coś tak prostego czym jest zaufanie!

Co robisz, gdy czujesz się samotna i nawet w otoczeniu przyjaciół masz wrazenie, zę jesteś obca?
hmm ale ja nie liczylam na kolejnego papieza heh i moze nawet gdyby mialby byc nim byc Glmp to od razu wypisalabym sie z naszej religii


nie Ty jedna
a szczerze powiedziawszy to kogo wybiorą na papieża kardynałowie było mi wszystko jedno dla mnie słowo papież na zawsze bedzie się kojarzyło z JANEM PAWŁEM II, bo kiedy się urodziłam to właśnie Karol Wojtyła był papieżem i nowy papież nigdy nie bedzie dla mnie tak ważną osoba jak Karol Wojtyła
A to że papieżem został Niemiec, a dodatkowo przyjaciel i bliski współpracownik Karola Wojtyły to może i jak niektórzy twierdzą powód do radości... ja szczerze powiedziawszy podchodzę do tego wyboru konklawe bez entuzjazmu, i obojętnie kogo by konklawe nie wybrało też nie wzbudziło by to we mnie większego entuzjazmu...
Nie wiem, czy to było, ale własnie znalazłam:D:D:D:D:D

* * *
Niedługo po tym, jak Karol Wojtyła został papieżem, zatroskany o zdrowie przyjaciela, biskupa Andrzeja Deskura, osobiście zatelefonował do szwajcarskiej kliniki, w której leczył się Deskur. Gdy telefonistka w szpitalu w Zurychu usłyszała w słuchawce: "Jestem papieżem, dzwonię z Watykanu", odpowiedziała:
- Taaak? A ja jestem cesarzową Chin!

* * *
Zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, doradca prezydenta USA Zbigniew Brzeziński otrzymał zadanie nawiązania bezpośredniego kontaktu z Watykanem. Z dużymi trudnościami Brzeziński zdobył telefon do Stolicy Apostolskiej i wkrótce udało mu się odbyć rozmowę telefoniczną z papieżem. Na koniec rozmowy poprosił:
- Czy Wasza Świątobliwość zechciałby udostępnić swój prywatny numer telefonu, do wykorzystania w nagłym wypadku?
Papież odsunął słuchawkę i cicho spytał księdza Dziwisza:
- Czy ja mam jakiś prywatny telefon?

* * *
Rok 1998, Boże Narodzenie. Na Placu św. Piotra zebrało się tysiące wiernych. Ponieważ padał ulewny deszcz, wierni trzymali nad swymi głowami otwarte parasole. W wyznaczonej porze w oknie swego apartamentu pojawił się papież, który swoje wystąpienie zakończył słowami:
- Pozdrawiam wszystkich tu zebranych! I pozdrawiam też wszystkie parasole!
o tym wszystkim co jest związane ze śmiercią ojca świętego Jana Pawała II zostało tak wnikliwie opisane i omówione, lecz naszła mnie pewnego dnia przeszła mnie nie pokojąca myśl choć w świetle tego co działo się i dzieje w okół nas w kościołach, na czuwaniach i modlitwach to rozwiewało to wszystko mi tą myśl lecz mimo to chcę ją przedstawić.
papież był i jest przyjacielem lednicy i podczas spotkań przemawiał do nas, lecz przeszyło mnie to czy czasem niektórzy z tego względu iż tu na ziemi już nie Jana Pawła II i że będzie już inny papież stwierdzą iż nie pojadą ne lednicy bo jego już wśród nas nie ma. apeluje aby nikt ale to nikt nie ważył się w ten sposób myśleć, bo karol wajtyła z całą pewnością siebie mogę powiedzieć iż nie chciałby aby ktoś tak pomyślał i tym gorzej by ktoś tak uczynił, lednicę swą osobą zawszę (choć na odległość) ale odwiedzał papież, lecz lednica przede wszystkim łączy ludzi w jezusie a nie w Janie Pawale II - a zarówno karol wojtyła i Jezus w tym roku sądzę że będą nam towarzyszyć

p.s topic był umieszczony wcześniej tylko że adminowi się nie spodobały duże literki...
ogólnie pięknych piosenek mam wiele... najpiękniejsze religijne??

Kocham pieśni Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej (WMU) (szczególnie Paschalny deszcz; Boze mój Boże dlaczego; Drzewo Krzyża i Duchu Przyjdź >>Twój krzyż, Jego ramiona mnie oplatają<<) oraz "Bo jesteś samą ciszą" z tekstem Karola Wojtyły i "Jakże mi smutno" autorstwa E.G i K.M(znajomi )

oraz jest taka piosenka "Dlaczego", której słowa lecą tak:

Dlaczego przyjaciel zdradził Pana
Ten który tak blisko z nim był
Dlaczego użył pocałunku
Przecież nie po to on jest
Bo tylko przyjaciel, dość blisko jest
By zadać tak straszny ból
Ktoś obcy prawdziwie zdradzić by nie mógł
Tylko kto chodził z Nim

Dlaczego korona na Jego głowie
Z cierni zrobiona jest
Powinna być raczej z brylantów i złota
Taka jak nosi król
A jednak musiała z cierni być
Korona która wziął Pan
Ponieważ każdemu kto szuka miłości
Ten świat daje cierń

Dlaczego wzgardzony musiał dźwigać
Na górę ciężki krzyż
Dlaczego przebito mu ręce i stopy
Jak grzesznik w hańbie zmarł
To Jego miłość trzymała Go tam
Zapłacił za nasz grzech
On przyszedł na ziemie
Wykraść światu serce każdego z nas

aha, no i jeszcze "Tej nocy Anioł przyszedł do Józefa..." w wykonaniu młodziezy z mojej parafii... z podziałem na wersy... normalnie
i jeszcze "dróżki kalwaryjskie" i " Zawieja i beznadzieja" czyli pieśni z grupy "kolędy i pastorałki"
"Fakt" zamieszcza m.in. "Modlitwę do Boga za przyczyną Karola Wojtyły", napisaną specjalnie dla tej gazety przez wieloletniego przyjaciela Papieża - ks. Mieczysława Malińskiego. Oto fragment tego tekstu: "Wstawiaj się za nami do Boga. Za wszystkimi, za całym krajem. Ale nade wszystko "za górą". Módl się do Boga o pokój na "górze". Niech się tak bez końca nie kłócą. Niech im wreszcie chodzi o Polskę, a nie o postawienie na swoim. Proś dla nich o mądrość. Żeby się nie zachowywali jak małe dzieci pozbawione rozumu. Bo czasem postępują tak jak amatorzy, nie mający pojęcia, co to znaczy być politykami".



pozdrawiam
wuja
ŚWIADECTWO
"Świadectwo" w sposób realistyczny przedstawia nowe fakty z życia Karola Wojtyły, wydarzenia i ich interpretacje. Jest wyjątkowym świadectwem, złożonym przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego sekretarza i przyjaciela Ojca Świętego, który towarzyszył mu przez prawie 40 lat - począwszy od czasów krakowskich, aż do ostatnich dni w Watykanie.

Pliki można pobierać na przemian z 3 serwerów





Odsiebie.com:
http://odsiebie.com/pokaz/1022259---e775.html
http://odsiebie.com/pokaz/1022281---542d.html
http://odsiebie.com/pokaz/1022262---831b.html
http://odsiebie.com/pokaz/1022277---0e9b.html
http://odsiebie.com/pokaz/1022272---7fab.html
http://odsiebie.com/pokaz/1022283---fe72.html
http://odsiebie.com/pokaz/1022285---76f7.html



potem tylko wystarczy rozpakować i śmiga jak w kinie. bardzo dobra jakość.


ŚWIADECTWO
"Świadectwo" w sposób realistyczny przedstawia nowe fakty z życia Karola Wojtyły, wydarzenia i ich interpretacje. Jest wyjątkowym świadectwem, złożonym przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego sekretarza i przyjaciela Ojca Świętego, który towarzyszył mu przez prawie 40 lat - począwszy od czasów krakowskich, aż do ostatnich dni w Watykanie.



http://www.sendspace.pl/file/yYB0JwTl/
http://www.sendspace.pl/file/mVC7iNOQ/
http://www.sendspace.pl/file/Vqfr2OpR/
http://www.sendspace.pl/file/5rVYVl6g/
http://www.sendspace.pl/file/kOcNgApI/
http://www.sendspace.pl/file/kCaHT5Yx/
http://www.sendspace.pl/file/HhOpG0Ru/



http://www12.zippyshare.com/v/84869185/file.html
http://www.zippyshare.com/v/1601982/file.html
http://www8.zippyshare.com/v/61537126/file.html
http://www5.zippyshare.com/v/74624965/file.html
http://www11.zippyshare.com/v/82205544/file.html
http://www6.zippyshare.com/v/43766904/file.html
http://www7.zippyshare.com/v/20168062/file.html



servery oczywiscie bez limitów pobierania...
@PiO: JoHnY'emu tak sie spodobal jak komus mogl sie nie spodobac.

Napewno film ukazujew jakis sposob zycie Karola Wojtyly, jego losy, dramatyczne wydarzenia - utracil wiekszosc przyjaciol, rodzine. Jego rozwoj i stosunek wladzy PRLu do KK w Polsce. Oczywiscie, ze tematyki nie wyczerpuje ten film, ale tez nie o to w nim chodzi. To po prostu fabularna wersja zyciorysu najwiekszego Polaka XX/XI wieku napewno.
a ja mysle, ze nie wolno tak sie zachowywać jak niektorzy z was: Tylko nasz stary papiez i kropka. Według mnie Karol, patrzy teraz z nieba i ma nadzieje ze zaakceptujemy i pokochamy nowego papieża tak jak jego, ja uważam ze Wojtyla, już jakiś czas temu wiedzial kto zostanie wybrany po nim bo wszystko uklada sie w całość, był jednym z najleprzych przyjaciol Jana Pawła II, Ma wiele szacunku dla poprzednika i stara się być jak najleprzym.


TYTUŁ FILMU: "Świadectwo"
PRODUKCJA: Polska, Włochy
GATUNEK: Dokumentalny
CZAS TRWANIA: 93 minuty
DATA PREMIERY: 16.10.2008 - Świat, 17.10.2008 - Polska
REŻYSERIA: Paweł Pitera
SCENARIUSZ: Paweł Pitera, Paweł Ptasznik
OBSADA: Jan Paweł II, Stanisław Dziwisz, Michael York

OPIS: "Świadectwo" w sposób realistyczny przedstawia nowe fakty z życia Karola Wojtyły, wydarzenia i ich interpretacje. Jest wyjątkowym świadectwem, złożonym przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego sekretarza i przyjaciela Ojca Świętego, który towarzyszył mu przez prawie 40 lat - począwszy od czasów krakowskich, aż do ostatnich dni w Watykanie.

NAZWA RELEASU: Swiadectwo.PL.TS.XviD-ProPL
DATA RELEASU: 23.11.2008
LICZBA CD: 1
PARAMETRY: Video - 624x352, XviD ~936 kbps; Audio - MP3 ~128 kbps



Dzisiaj z klasa (tzn mniej wiecej - z jej polowa) bylem na filmie "Karol - czlowiek, ktory zostal papiezem".
Szedlem nastawiony wybitnie sceptycznie. Co ? Kolejny film zerujacy na boomie na Wojtyle, znowu jakies glupoty beda gadac i zaczna wynosic go na oltarze ?
Ale pozytywnie zostalem rozczarowany.

Ten kawalek na razie omincie, chyba, ze juz ogladaliscie.
Akcja filmu rozpoczyna sie 1 wrzesnia '39, gdy niemieckie samoloty zaczely pojawiac sie nad Krakowem. Ukazane sa okropienstwa wojny, jakich Wojtyla doswiadczyl, co zobaczyl, co przezyl. Smierc jego najblizszych przyjaciol - smierc w imie wolnosci, w imie wolnej Polski. To, co Niemcy robili Zydom i Polakom na okupowanych terenach. To, co sie dzialo wtedy w zwyklych rodzinach, w zwyklych domach, w niezwyklych zyciach zwyklych ludzi.
Po wojnie. Stosunek Sowietow do kleru, proby przeszkodzenia Wojtyle w czym sie da. Motyw z Wyszynskim. I wszystko zmierzajace do tego, by Wojtyla zostal obwolany papiezem.
Juz mozna.

Podsumowujac - film swietny. Wzrusza, ukazuje wiele rzeczy, zmusza do myslenia. Daje kopa w dupe moralistom, filozofom, etykom. Film, w ktorym Karol Wojtyla nie jest od samego poczatku niczym swiety za zycia. Jest czlowiekiem, wraz z jego problemami, rozterkami, z jego ludzka natura. To dzielo zmusza tez do przemyslenia, ogolnie, samej drugiej wojny swiatowej i jej skutkow, mentalnosci ludzkiej, co, dlaczego, po co, przez co, za co.
Jesli ktos lubi takie kino - polecam.


"Świadectwo" w sposób realistyczny przedstawia nowe fakty z życia Karola Wojtyły, wydarzenia i ich interpretacje. Jest wyjątkowym świadectwem, złożonym przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego sekretarza i przyjaciela Ojca Świętego, który towarzyszył mu przez prawie 40 lat - począwszy od czasów krakowskich, aż do ostatnich dni w Watykanie. Po raz pierwszy przed kamerą ks. kardynał Stanisław Dziwisz ujawnia wiele niepublikowanych dotąd informacji z życia Jana Pawła II. W filmie pojawią się również liczne materiały archiwalne do tej pory nie prezentowane publicznie.
Joseph Ratzinger został nowym papieżem i przyjął imię Benedykt XVI, Jednak Niemiec.
Mnie cieszy to , że to on. Miał dobre układy z Janem Pawłem II był jego przyjacielem od początku pontyfikatu!!!
Wojtyła współpracował z nim i liczył się z Jego zdaniem, mysle , że dobrze się stało- po za tym Ratzinger często bywał w Polsce i ma do nas prZyjemny stosunek, to dobrze , że następcą Jana Pawła II, został jego długoletni przyjaciel i współpracownik chodź dla mnie jest to trudne bo jestem dzieckiem jednego pontyfikatu i Ojciec Święty, kojarzy mi sie tylko z jedną osobą- to zrozumiałe
mam tylko nadzieje, że nowy papież bedzie godnie kontynuował, działalność Karola Wojtyły, przed nim stoi naprawde bardzo trudne zadanie
***
Byłem dzisiaj w kinie.

Film dobry, pokazujący życie Jana Pawła II, ale bez zbędnych dodatków, szczegółów, tylko najważniejsze rzeczy. W sumie trudno streścić życie takiego człowieka jedynie na nieco ponad 2 godzinach filmu. Chciało by się tu i ówdzie jakiś fakt dodać.

W porównaniu do filmu "Karol..." nie było aż tak wielkiego skupienia się na problemach wojny i PRLu oraz na otoczeniu Karola Wojtyły (przyjaciele itp.). Chociaż niektóre momenty w obu filmach były wręcz identyczne, np. spływy kajakowe ze studentami, msza w Boże Narodzenia w Nowej Hucie.

W tym filmie została w większym stopniu ukazana rola kardynała Sapiehy jak i kardynała Wyszyńskiego w życiu Karola Wojtyły.

Było to co uwielbiam w filmach: retrospekcja. I jeszcze te nieodłaczne elementy pontyfikatu: pielgrzymki, apele o pokój, o miłość, Światowe Dni Młodzieży.

Brawa za charakteryzację, szczególnie w momentach w okresie choroby i przed śmiercią.

Najbardziej wzruszająca była końcówka filmu, która przypomina to co się działo przed rokiem: ostatnie chwile JPII i Jego odejście do domu Ojca i pogrzeb.
I zamykająca się księga Ewangelii.


"Świadectwo" to film na podstawie bestsellerowej książki kardynała Stanisława Dziwisza. W Polsce jej pierwszy, 250-tysięczny nakład zniknął z półek księgarskich w ciągu niecałych dwóch dni, a niedługo później przekroczył milion egzemplarzy!
"Świadectwo" w sposób realistyczny przedstawia nowe fakty z życia Karola Wojtyły, wydarzenia i ich interpretacje. Jest wyjątkowym świadectwem, złożonym przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego sekretarza i przyjaciela Ojca Świętego, który towarzyszył mu przez prawie 40 lat - począwszy od czasów krakowskich, aż do ostatnich dni w Watykanie. Po raz pierwszy przed kamerą ks. kardynał Stanisław Dziwisz ujawnia wiele niepublikowanych dotąd informacji z życia Jana Pawła II. W filmie pojawią się również liczne materiały archiwalne do tej pory nie prezentowane publicznie.

produkcja: Polska , Włochy
gatunek: Dokumentalizowany
Reżyser: Paweł Pitera
Ocena: 6.3

Obsada:
Jan Paweł II(on sam)
Stanisław Dziwisz(on sam)
Michael York - Narrator

Audio:
DTS 5.1 2.0
[ ] [] [ ] English
[ ] [X] [X ] Polish
[ ] [ ] [ ] Other/Jakie: .....

Video:
[X] PAL [ ] NTSC
[ ] Untouched
[ ] Re-Encoded
[ ] Passes
[4662] Avg. Bitrate

Format:
[ ] 4:3 [X] 16:9

Czas filmu:
[98] Min.

Menu
[X] TAK [ ] NIE

Dodatki
[x ] TAK [ ] NIE





TYTUŁ FILMU: "Świadectwo" ( "Vita con Karol, Una" )
PRODUKCJA: Polska, Włochy
GATUNEK: Dokumentalny
CZAS TRWANIA: 93 minuty
DATA PREMIERY: 16.10.2008 - Świat, 17.10.2008 - Polska
REŻYSERIA: Paweł Pitera
SCENARIUSZ: Paweł Pitera, Paweł Ptasznik
OBSADA: Jan Paweł II, Stanisław Dziwisz, Michael York

OPIS: "Świadectwo" w sposób realistyczny przedstawia nowe fakty z życia Karola Wojtyły, wydarzenia i ich interpretacje. Jest wyjątkowym świadectwem, złożonym przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego sekretarza i przyjaciela Ojca Świętego, który towarzyszył mu przez prawie 40 lat - począwszy od czasów krakowskich, aż do ostatnich dni w Watykanie.

NAZWA RELEASU: Swiadectwo.2008.PAL.PL.DVD5-DVDSEED
DATA RELEASU: 10.12.2008
LICZBA DVD: 1
PARAMETRY:
Video:
[X] PAL [ ] NTSC
[ ] Kopia video 1:1
[ ] Kompresja programem np. Dvdfab
[X] Kompresja CCE
[pass 10 4494 Kbs] Bitrate

Format:
[ ] 4:3 [X] 16:9

Menu:
[X] TAK [ ] NIE




To było 30 lat temu...nigdy już nie będzie Takiego Papieża. Dla mnie niepodwarzalny autorytet,Przyjaciel,choć Go osobiście nie znałam ,święty człowiek. Na zawsze zostanie w moim sercu i będę dbała o to,by przyszłe pokolenia także nigdy o Nim nie zapomniały. A kim dla Was jest Karol Wojtyła?
Ello!

Nazywam się Mateusz i mam 13 lat. Pochodzę z Mysłowic, Województwo Śląskie. Uczęszczam do szkoły Gimnazjum Nr. 3 w Mysłowicach Im. Karola Wojtyły. Jestem miły i lubię sobie czasami pożartowac. Interesuje się różnymi stylami walki, grami komputerowymi np. PES 09, NFS Undercover, sportem (Piłka Nożna, Siatkówka i piłka ręczna). Moje ulubione dania to Zapiekanka, Pizza, Pomidorowa i pierogi ze serem ;D.
Słucham często muzyki moje ulubione style muzyki to: Hip-Hop, Techno, Rock.
O FlyFF'ie dowiedziałem się od mojego przyjaciela (DarkAssassin). Grałem, na serwerze Clockworks, i miałem tam Maga na 22 lvl ( Nowy95). Miałem też: Acrobata (lvl 22), Billpostera (lvl 60), te postacie na Lawolfie robiłem. ;(. Teraz gram Bladem na 65 lvl i wciąż się wzrasta. Na postaci Blade Byłem w gildiach takich jak: WaleczniPOLACY, i paru innych nazw nie pamiętam bo były trudne do zapamiętania. Nie jestem w nich dlatego że się nie rozwijała i Master kradł pieniądze z gildii. O Waszej Gildi dowiedziałem sie od waszego członka z gildi (Kagonesti) Chciałbym się do Was przyłączyc dlatego że słyszałem o Waszej Gildii dobre opinie i bardzo dobrze się rozwija.
Zapoznałem się z regulaminem na stronie.

Nick: NowYPL
Profesia: Blade
Poziom: 66 (wzrasta)
Server: Lawolf

Czekam na ustalenie przyjęcia. Dziękuje

PRZEPRASZAM ZA NIEODPOWIEDNIE KAWAŁY ! ! !
Jan Paweł II. Ilustrowana biografia
Andrzej Nowak

O tym papieżu napisano już wiele książek. Wciąż jednak możemy dowiedzieć się o nim więcej. Wciąż, wraz z nowymi wydarzeniami pontyfikatu Jana Pawła II odnawiamy także perspektywę, w jakiej widzimy to niezwykłe życie i jego wyjątkowe dzieło. Niniejsza książka jest swego rodzaju krótkim przewodnikiem po biografii papieża przełomu tysiśclecia. Od małego chłopca z Wadowic, poprzez studenta polonistyki UJ, robotnika i aktora podziemnego teatru w okupowanym Krakowie, młodego kapłana, biskupa, metropolitę krakowskiego, aż po wybór na następcę Świętego Piotra - kolejne etapy życia Karola Wojtyły śledzimy na tle historii Polski, z którą jego myśl i uczucia tak mocno są związane. Prezentujemy Ojca Świętego w jego niezliczonych podróżach apostolskich i w życiu codziennym w Watykanie; pokazujemy go wśród tłumów wiernych, wśród mężów stanu XX wieku, a także w wąskim gronie najbliższych przyjaciół. Dzięki osobistym relacjom tych ostatnich, możemy do zestawu faktów znanych biografom papieża, dodać kilka nowych, poszerzających naszą wiedzę o życiu i osobowości Jana Pawła II. Blisko 300, starannie dobranych, ilustracji ukazuje Ojca Świętego w najróżniejszych kontekstach i życiowych sytuacjach. Wiele z prezentowanych w książce zdjęć, wydobytych z archiwów kościelnych oraz prywatnych, publikowanych jest po raz pierwszy. To jeszcze jeden powód, dla którego warto po nią sięgnąć.
miałem dzisiaj strasznie dziwny sen. pamiętam że był to 31 sierpnia 1939 roku. byłem w Wadowicach i biegłem gdzieś z młodym Karolem Wojtyłą. dobiegliśmy do jakiegoś domu i weszliśmy do domu jego przyjaciół. była godzina 4.40 (o 4.45 uderzyli Niemcy) ale nagle się obudziłem i zacząłem myśleć co ten sen mógł znaczyć?
Bardzo szybko wybrali nowego papieża. Zresztą nie ma sie co dziwić - był jednym z najmocniejszych kandydatów, bliski przyjaciel Jana Pawła II, konserwatysta i ogólnie bardzo miły człowiek Szczerze mówiąc, to nadal boję się co to bedzie. Z każdym dniem oswajam sie z myślą, że to już nie Karol Wojtyła zasiada w Watykanie jako papież, a Ratzinger. Pożyjemy, zobaczymy co sie będzie działo.
- Dom, w którym mieszkałem, należał do pana Chaima Bałamuta - wspomina an Paweł II, Nie wiem co się z nim stało, myślę, że nie żyje...
Wiem, że Żydzi wadowiccy przeszli ciężką próbę. Wielu zginęło w gettach i obozach zagłady - mówi ze smutkiem.
A w tym domu mieszkał Jurek Kluger - dodał po chwili i rozpogodził się promiennie.
Jurek Kluger - przyjaciel Karola Wojtyły na całe życie..
Wiecie. że Lolek [ tak nazywali Karola koledzy] wybrał się, a właściwie został uroczyście zaproszony do synagogi w 1936 roku.
Tam odbywał się uroczysty koncert Mosze Kusewickiego, kantora, ze słynnej dynastii kantorów synagogalnych, porównywany z Carusem, tenor operowy.
Ówczesny Prezes wadowickiej gminy żydowskiej Wilhelm Kluger na ten koncert zaprosił kilku Polaków, a wśród nich przyjaciela jego syna, Karola Wojtyłę. Jurek usiadł przy Lolku by mu objaśniać teksty hebrajskie....

Dlatego czymś normalnym, dla Lolka, który nagle stał się Papieżem, było zaproszenie na swoją pierwszą audiencję w Watykanie, właśnie Jurka wraz z rodziną i odbycie z Nimi właśnie pierwszej rozmowy.....
Kardynałowie, dyplomaci, same tuzy nad tuzami musieli czekać cierpliwie.
Przyjaźń miała w sercu Lolka absolutne pierwszeństwo...
I właśnie na swój jedyny i niepowtarzalny sposób, dawał temu wyraz...

[ cdn]
- Przepraszam, jak dojechać na lotnisko im. Jana Pawła II?
- Na rondzie Karola Wojtyły skręcasz w Aleję Papieża Polaka i dalej do krzyżówki z Redemptor Hominis. W prawo, mijamy szpital pod wezwaniem Papieża Wszechczasów, dalej prosto Laborem Exercens, na rondzie Spotkania w Asyżu w lewo w Evangelium Vitae, przez plac III Pielgrzymki Papieża do Polski, dalej przez skwer Zamachu na Pl. Św Piotra do Ekumenicznej i znowu prosto przez rondo Tertio Millennio Adveniente. Mijamy zaułek Janopawłowski i przecinamy autostradę Światowych Dni Młodzieży. W lewo w Aleję Świętego Papieża Jana Pawła II Wielkiego Wyznawcy i Męczennika. Mijamy Instytut Studiów nad Dziełem Papieża Wszechczasów i już prościutko dojeżdżamy do ronda Ut unum sint. Na rondzie trzeba uważać, żeby zjechać w Redemptoris Mater a nie Redemptor Hominis. I stąd już prosto ulicą Dziwiszańską do krzyżówki z Aleją Przyjaciół Jana Pawła II, mijamy Malińską i skręcamy w Aleję Kremówek. Koło pomnika Papieża Pielgrzyma w prawo, przez Park Wojtyłowy, w prawo na Karolówkę i Aleją 18 Maja prosto do lotniska.

Tak, tak, tak.
1
Problem twoj polega na tym ze ciagle to ty mnie od trolli obrazasz , mowisz ze jestem synem komunistow i jeszcze inne ciekawe przymiotniki.
A ty co????Lepszy jestes?????Ty natomiast widzisz to co pokaze ci Pan Rydzyk i nic pozatym nie widzisz.
I tu chcialem powiedziec ze Pana Rydzyka nie obrazam gdyz zwracam sie do niego per Pan z calym szacunkiem.Nie mowie tu o moherach bo nie p[owinno sie uzywac takich argumentow. A twoje wypowiedzina szpikowane sa typu libertynskich marksmediach. Czy to nie obraza?????Czy tak nalezy walczyc ze zlem??????Zlem za zlo?????Czy nasz wielki rodak Karol Wojtyla zastrzelil swojego oprawce?????Nie wybaczylmu!!!!!!A wy umiecie tylko obrazac!!!!!POdkreslam Pana Rydzyka nie obrazilem. Mam wielu przyjaciol wsrod ksiezy nawet wiecej moze niz ty. W kosciele jestem zakorzeniony od dobrych 12 lat dzialam na roznych szczeblach. Pomagam ludziom. Nie slowa a czyny sa wazne. Nie zapomnij o tym.
1
korzystam z wolnej chwili czasu i przy akompaniamencie " pieśni żołnierskich"
..."zaczytałam się "
się w przepięknym eseju pana Józefa Szaniawskiego o

POLSKICH KAPŁANACH POLOWYCH
na tle naszej HISTORII,zajrzyjcie TAM koniecznie...:)TAKA podróż w czasie,
(ktorej ...nie znajdziemy w zadnych "mieszadełkach ani im POdobnych pismidłach"
rodem z niemieckich wydawnictw)
a więc PODRÓż zaczyna się od
ks kanonikaDenhofa,ks Konopki,ks.Hugo Kołłątaja,BRZÓSKI,Stefana Wyszyńskiego(w okupowanej Warszawie)czy pomordowanych KATYNSKICH Kaplanów
az po syna oficera Wojska Polskiego,Karola Wojtyłę
do Sławomija .Leszka Głodzia
naprawdę WARTO poczytać i odkurzyć Naszą Pamięć..i Naszych Dzieci,TEZ:)
to mowi WAM,drodzy Przyjaciele
wnuczka Polskiego Oficera,którego znam TYLKO ze zdjęcia,na Ktorym są razem
z przebywającym wtedy Kaplanem,
dwaj Polacy przedwojenni,wąsy sumiaste Dziadka i czarna sutanna Kaplana
i te świetę słowa
Bóg.Honor.Ojczyzna
Ratzinger był przyjacielem Jana Pawła II. Karol Wojtyła nie znalazł więc powodów, ażeby potępiać dzisiejszego Benedykta XVI. Co więcej, mogę się domyślać, że odbywali ze sobą wiele szczerych i długich rozmów...

Wybór Ratzingera to według mnie głos na spokój i stabilizację Kościoła. Można się spodziewać, że Benedykt XVI będzie kontynuował dzieło Papieża Polaka. Bez rewolucji, bez większych niespodzianek. I dobrze. Wybór Ratzingera to także przytaknięcie raczej krótkiemu pontyfikatowi, być może okresowi przeczekania, po którym Kościół będzie musiał się naprawdę zdecydować, jaką drogą dalej kroczyć i czy pójść na ewentualne ustępstwa, wynikające z przyjętego obecnie konsumpcyjnego modelu życia.

Jak by nie było, przed Benedyktem XVI trudny pontyfikat. Przede wszystkim dlatego, że Karol Wojtyła zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko, a więc i oczekiwania wobec obecnego Papieża będą olbrzymie. Nie obejdzie się bez porównań, zestawień, a być może Ratzinger nie będzie wcale tak dobrym i żartobliwym mówcą, jak Jan Paweł II.

Wynik konklawe oceniam bardzo pozytywnie i z nadzieją.

Pozdrawiam!
Bardzo przepraszam wszystkich urażonych, ale sentymentalizm polega niestety także na tym, że widzimy to co pokazuja nam media - i to nas rozczula - zas nie widzimy smierci w wielkich liczbach. Na przyklad - czy oglaszamy żałobę narodową z powodu śmierci milionów osób rocznie z powodu AIDS czy febry? Nie - to nas nie dotyczy, bo media nie czują potrzeby rozczulania nas takimi informacjami. I nie jest to cos, na czym panowie Prezydenci chcieliby zbijać kapitał polityczny.

O ile żałoba narodowa po Janie Pawle II miała ogromny sens (tak wielkiego Polaka przed Karolem Wojtyłą nie było), o tyle fakt ogłoszenia w samym roku 2006 dwóch żałób narodowych jest faktem politycznym.

Gornicy pracując w swym zawodzie mając świadomość zagrożenia - podejmują wybór, a ich żony, dzieci i przyjaciele mają powód aby płakać. Czy jednak ogłaszamy żałobę narodową z powodu śmierci policjantów? Nie? A dlaczego? Czy policjanci nie mają żon i dzieci? Dlaczego nie ogłasza się żałoby narodowej z powodu śmierci naszych żołnierzy?

Wybaczcie, ale sentymentalizm, rozczulanie się jest mi obce. Jestem obiektywny. Mozesz mnie Dziadku Władku uważać za osobnika bez serca, ale ja płaczę i po policjantach i po marynarzach i po żołnierzach. I z powodu mojego przyjaciela żeglarza, który zmarł nagle na zawal serca. Ty - tylko z powodu górników. Może dlatego, że jesteś ze Śląska właśnie?
słuchajcie Przyjaciele
Szacunek jak najbardziej
o 10:00 jest pogrzeb

Całe mistewrium jest ważnei oddaję już teraz czesc Ciału Wielkiego Serca Człowieka

Karolowi Wojtyle

Byliśmy nie raz na krawedzi życia.
Celebrujmy zatem zycie. Radosć z tego, że Jan Paweł II sprawił, że kościół inaczej patrzy na transplantacje.
Uczynmy z tego dnia nasz osobisty dzień chwały i radości.
Nie pozwólmy, aby wraz z pogrzebaniem ciała pogrzebano Mysl tego Człowieka
Targo napisał:

Chodzi mi o to, że Żydzi czuli się w Polsce dyskryminowani

A nie byli?? Ciekawe w takim razie panie historyk, co robil Karol Wojtyla protestujac ostentacyjnie na uniwersytecie m.inn. przeciw tzw. Gettom lawkowym?
_________________



Szanowny panie Firefly, panie politologu co zjadł zęby na sprawach bliskowschodnich i co ma przyjaciół w IPN, przestań pan się do mnie przypierdalać , czy ja neguje fakt, że Żydzi byli dyskryminowani?, gdzie ja tak napisałem, że tak nie było, no gdzie? Czy wyrażenie, że Żydzi czuli się dyskryminowani w Polsce jest wyrażeniem kwestionującym ten stan rzeczy? NIE , nie jest, oznacza ono ni mniej ni więcej, tylko tyle, że Żydzi czuli się dyskryminowani, bez względu na to czy rzeczywiście byli czy nie, a to, że byli to jest inna sprawa, ale ja nie o tym pisałem czy tak było, tylko, że oni się tak czuli.
Masz pan jakąś fobię, wszędzie pan widzisz krwiożerczych antysemitów z pod znaku Radia Maryja, takie silne stany zaburzenia umysłu to trzeba leczyć póki nie jest za późno, pan się chyba za dużo Grossa naczytał.
Dobrze, że nie jesteś pan jakimś moderatorem tego forum, bo pewnie już bym miał pod nickiem podpis "naczelny antysemita forum jagtiger"
Pozdrawiam
Dziękuję Marku za Twoją wypowiedź w tym temacie. Bardzo mi się podoba Twój zapis przy ostatnim tak.

Jak gdyby 98 procent z nas to pytanie nie dotyczy a jednak czy na pewno? Wybieramy do rady gmin na prezydentów miast wójtów i tak dalej? Rozmawiamy w okresie przedwyborczym z przyjaciółmi znajomymi. Ale to nie wszystko. Czasami jednak o niektóre osoby jesteśmy pytani czy nadają się do awansu lub zmiany stanowiska. Najczęściej już w okresie samych wyborów zamykamy się w naszym światku bo jest agresja i zakłamanie medialne celowe i przechodzą najgorsi kandydaci.

Właśnie dla uwiadomienia sobie tej sytuacji i mechanizmu wyboru postawiłem to pytanie.

I jeszcze jeden aspekt - nasi proboszczowie też żyją pod obstrzałem ostracyzmu społecznego i na przykład niektórym z nich się wydaje niestety iż należy milczeć bo in vitro, antykoncepcja itd to sprawa polityczna i zaczynają milczeć.
Oni potrzebują wsparcia naszego do podjęcia takich tematów ambony w sposób wyraźny i jasny tak jak czynił to sługa Boży Stefan ksiądz prymas Wyszyński czy ksiądz arcybiskup Karol Wojtyła w Krokowie. Ich następcy i powinni kroczyć tymi śladami a my mamy w tym i za to naszą odpowiedzialność.
hmmm...
ciekawy a dla mnie bardzo trudny temat:"(

Wierzyłam w Boga,jednak po swojemu,nie lubiłam modlitw,piesni,nie wierzyłam w ich magiczna moc,rozmawiałam z Bogiem jak z dobrym kolegą,zawsze wieczorem albo w nocy,wymyslalam swoje modlitwy.Jednak z biegiem czasu moj kontakt z Bogiem jakby przeslał istniec,tak jakby nie odbierał moich smsów:/Po śmierci Karola Wojtyły mojego najwiekszego autorytetu,przyjaciela i posrednika.Te wszystkie wydarzenia,o ktorych pisałyscie wczesniej,zboczeni ksieża,jezdzacymi wyczesanymi w kosmos brykami,o ktorych ja moge tylko marzyc,itd tez mialy wplyw na to,ze przstalam wierzyc:)
Caly kosciol stal sie dla mnie fikcja,te wszystkie starsze osoby ktore dziennie chodza do kosciola,mozna podsluchac ich rozmowy na temat wszystkich ludzi na danej mszy,rozmowy typu:widzialam te kowalska ona bierze rozwod,a ta strasznie sie rozpila,a widzialas jaka miala fryzure?
Kosciol stal sie miejscem plotek,itd.bylam swiadkiem tego wiele razy.
Kiedy szlam do spowiedzi ksiadz pare razy zbesztal ludzi przy konfesjonale na caly glos,ze pojdziesz do pikla,jestes zlym czlowiekiem,tak uslyszalam od ksiedza,kiedy chcialam powierzyc mu swojego drobne grzechy,by ten przekazal je Bogu,I tak zachowalby sie Bog?to dziekuje bardzo.Nie chodze juz do spowiedzi.

Troche jestem zagubiona bo brak mi tej wiary,jednak modle sie do Jana Pawła II,On mi pomaga.
1
nie wiem czy było bo mam lekkie zaległości w tym temacie, a nie chce mi sie na razie wertować więc wrzucam
-----------------------------------
Druga wojna swiatowa, Wadowice, chodnikiem idzie Karol Wojtyła, nagle zza rogu wyskakuje niemiecki oficer i mierzy do niego. Wtem głos z nieba:
- nie strzelaj, ten człowiek kiedys bedzie papiezem.
- a ja -krzyknał niemiec
- Ty bedziesz nastepnym.

-------------------------------------
Chłopak poznał niezła dziewczyne i umówił się z nia na kolację.
Siedzą w restauracji a jemu zachciało sie siku, ciśnie go ale nie wie jak jej to powiedzieć żeby głupio nie wypadło.
Wstaje i mówi:
- Przepraszam Cie skarbie na chwilkę ale muszę iść i pomóc przyjacielowi z którym zapoznam Cie nieco później
Dokładnie! I dla mnie to własnie jest ksiądz z powołania. Powołąnie to nie tylko modlitwa, nie tylko służba Bogu, ale przede wszystkim ludziom... Ksiądz powinien być przyjacielem innych, wyrozumiały, dla każdego jakieś ciepłe słowo, otucha, zrozumienie... Dal mnie takim idealnym wzorem, oczywiście nie tylko księdza, ale i człowieka jest rzecz jasna Karol Wojtyła... On miał p[owołanie, ciągnął za sobą tłumy i na tym to wszystko powinno polegać...
Byłeś zawsze i będziesz z nami zawsze!

(...)

To Przyjaciel. Ciągle wracasz pamięcią

do tego poranka zimą.

Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno,

a jednak nie możesz wyjść z podziwu.

Pochylony nad lampą, w snopie światła wysoko związanym,

nie podnosząc swej twarzy, bo po co -

i już nie wiesz, czy tam, tam daleko widziany,

czy tu w głębi zamkniętych oczu -

Jest tam. A tutaj nie ma nic prócz drżenia,

oprócz słów odszukanych z nicości -

ach, zostaje ci jeszcze cząstka tego zdziwienia,

które będzie całą treścią wieczności.

(...)

Karol Wojtyła, Wybrzeża pełne ciszy

http://www.muzeum.tatrynet.pl/narty/janpawel/index.html
>On teraz jest w tych górach...

Nie tylko. Z dala od ludzkich siedlisk, wśród sosnowego lasu nad jeziorem Krępsko w północnej Wielkopolsce teraz płoną znicze, leżą kwiaty. W tym miejscu, w ostatniej dekadzie lipca 1978 roku, zdaniem miejscowych, spędził ostatni urlop kardynał Karol Wojtyła. Pływał kajakiem ze swymi przyjaciółmi i studentami rzeką Rurzycą, która łączy kilka jezior. Z tego miejsca biwakowania wezwano kardynała Karola Wojtyłę do Watykanu. Prawda jest więc taka, że wędrówki po górach nie były Jego jedynym ulubionym sposobem wypoczynku.

http://www.radiomerkury.pl/zdjecia/krepsko_jp2.jpg
Swiadectwo (2008)
DVDRip pl



TYTUŁ FILMU: "Świadectwo" ( "Vita con Karol, Una" )
PRODUKCJA: Polska, Włochy
GATUNEK: Dokumentalny
CZAS TRWANIA: 93 minuty
DATA PREMIERY: 16.10.2008 - Świat, 17.10.2008 - Polska
REŻYSERIA: Paweł Pitera
SCENARIUSZ: Paweł Pitera, Paweł Ptasznik
OBSADA: Jan Paweł II, Stanisław Dziwisz, Michael York

"Świadectwo" w sposób realistyczny przedstawia nowe fakty z życia Karola Wojtyły, wydarzenia i ich interpretacje. Jest wyjątkowym świadectwem, złożonym przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego sekretarza i przyjaciela Ojca Świętego, który towarzyszył mu przez prawie 40 lat - począwszy od czasów krakowskich, aż do ostatnich dni w Watykanie.

+10% dane naprawcze

http://rapidshare.com/files/200762335/21.part1.rar
http://rapidshare.com/files/200766159/21.part2.rar
http://rapidshare.com/files/200766884/21.part3.rar
http://rapidshare.com/files/200768116/21.part4.rar

hasło:
borys
Ratzinger bardzo mi sie podoba. Byl zaufanym przyjacielem naszego Ojca Swietego. Jan Pawel II bardzo go lubil, dazyl zaufaniem. Zabronil mu przejscia na emeryture w wieku 75 lat ( podobnie jak i Angelo Sodano ). W sumie gdyby byl mu pozwolil Ratzinger nie bylby teraz Papiezem.
Moim zdaniem jest to najbardziej odpowiednia osoba na to miejsce. Oczywiscie nie bylbym soba gdybym nie napisal ze nikt nie zastapi naszego Karola Wojtyly, ale Benedykt XVI na pewno bedzie dobrym, sprawiedliwym i madrym Papiezem.
Bedzie kontynuowal dzielo Jana Pawla II.
Bardzo duze wrazenie wywieraja na mnie jego przemowy i kazanie. Jeszcze zaden chyba papiez nie wychwalal tak swojego poprzednika jak Benedykt XVI. On naprawde lubil i szanowal naszego Ojca Swietego. Na kazdym kroku o tym wspomina.
Jest czlowiekiem spokojnym, ale konsekwentnym.
Czy pamietacie jak Karol Wojtyla po wyborze na papieza wyszedl na balkon Blogoslawienstw??? Jaki wtedy byl wesoly, pewny siebie. A Benedykt XVI wydawal sie byc zatroskany, wystraszony.
Jest czlowiekiem, ktory co widac od pierwszego spojrzenia jest poczciwy. Szanuje go i juz polubilem.
Niech przyjedzie do Polski. Niech przyjedzie do Krakowa.
Nie zajmie w sercach miejsca Karola Wojtyly, bo jego nikt nie zastapi i nikt nie wymaze z naszych pamieci, ale na pewno polubimy go.
Tak. Kocham Polskę. Czuje się dumny, że w naszej historii były takie momenty jak wiktoria wiedeńska, bitwa pod Grunwaldem, cud nad Wisłą, obrona Częstochowy, Monte Cassino, takie osoby jak Sobieski czy Karol Wojtyła, ale to nie chodzi nawet o historię. Miłość jest bezinteresowna, trudno ją wytłumaczyć. Cieszę się oczywiście, że mieszkam w kraju, gdzie nie przymieram głodem, żyje mi się całkiem nieźle, ale ta kwestia też ma akurat tu drugorzędne znaczenie. Kocham Polskę, bo to po prostu mój kraj, moja ojczyzna. Tu się urodziłem i wychowałem. Tu znajduje się moje miasto rodzinne, moja mała ojczyzna, wszystkie miejsca, które bardzo lubię, do których jestem przywiązany. Kocham Polskę, bo to podczas Mazurka Dąbrowskiego ciarki przechodzą mnie po plecach, a serce bije mocniej. Dlatego, że gdy gra nasza reprezentacja ściskam kciuki, że cieszę się, gdy Polak zdobędzie medal olimpijski. Dlatego, że moja rodzina jest z Polski, że mam w tym kraju mnóstwo przyjaciół, że lubię bigos i pierogi. Trudno to wytłumaczyć. Najlepiej, moim zdaniem, doświadcza się tego podczas meczu reprezentacji, zwłaszcza, gdy jest się na stadionie, gdy tysiące gardeł zaśpiewa Mazurka Dąbrowskiego. Wtedy najlepiej uświadamiam sobie, że jestem Polakiem, że jestem z tego powodu zadowolony i dumny.
Wow! Giertych szalejesz, szalejesz!

Nie jadę. Na JP2 tez nie byłam i żałuję. Teraz... Sama nie wiem. Mam dla BXVI szacunek, ale jeszcze nie potrafię się przyzwyczaić, że go nie ma. Bo we mnie Jan Paweł II będzie żyć wiecznie. Nie jestem religijna, gdzieś, w pewnym etapie mojego życia zgubiłam wiarę... Ale Karol Wojtyła był wyjątkowy. On łączył wszystkich, niezależnie od wyznania. I to było imponujące. On mi imponował. Od pewnego czasu zabieram się do przeczytania jego Encyklik. Chociaż czy to ma sens skoro zwątpiłam? A może w ten sposób odnajdę swoją wiarę na nowo? A Benedykt jest dla mnie tylko tym papieżem. Zwykła funkcja, którą pełni. Z Wojtyłą było inaczej. Samo słowo o nim papież kojarzyło mi się z ojcem, z przyjacielem. Gadam od rzeczy? Może... Mam problem z określeniem swoich uczuć. Jak ktoś zrozumiał to szacunek ;]

Pozdrowionka ;*
Od 15 lipca , w kinie " Przedwiośnie " :

''Karol - człowiek, który został Papieżem''

Biograficzny, Francja/Polska, 164 min.

Reżyseria: Giacomo Battiato
Obsada: Piotr Adamczyk, Małgorzata Bela, Raoul Bova, Hristo Shopov

Kinowa wersja dwuodcinkowego filmu telewizyjnego, ukazującego życie Karola Wojtyły od lat młodzieńczych aż do wyboru na papieża. Opowieść zaczyna się od tragicznego roku 1939, od inwazji na Polskę dokonanej najpierw przez wojska niemieckie, a potem przez Sowietów. Na tle tych wydarzeń reżyser pokazuje nam wyraźnie już ukształtowane cechy charakteru młodego Wojtyły. Pod nazistowską okupacją młody student Uniwersytetu Jagiellońskiego, świadek aresztowania wykładowców tej uczelni, świadek niszczenia pomników kultury narodowej i szargania ludzkiego prawa do zachowania własnej tożsamości, dochodzi do wniosku, że powinien powstrzymać się od walki zbrojnej, a poświęcić się raczej chronieniu duchowego dziedzictwa narodu. Jednocześnie sam przeżywa bolesne tragedie osobiste, doświadcza wielokrotnej straty, odchodzą drogie mu osoby: najpierw matka, potem brat i ojciec, następnie przyjaciel-ksiądz, aż wreszcie wielu kolegów-studentów. Tłem drugiej części są wydarzenia w Polsce podległej komunistycznemu reżimowi. Karol Wojtyła - na skutek własnych doświadczeń z okresu, gdy sam był robotnikiem w kamieniołomie - interesuje się w szczególny sposób światem pracy. Wykształcony i poważany, uczony, a zarazem ksiądz i duszpasterz, przyjaciel młodych, których przyciąga ku sobie bezinteresowną, pełną prostoty miłością i rzeczywistym świadectwem wiary, staje się niedocenianym, lecz niebezpiecznym przeciwnikiem komunistów.
Gościówa, Karol Wojtyła miał przyjaciół Żydów i jeśli pochwalił cytowanego autora, to na pewno nie za zdanie antysemickie

w "ŻW" ukazał się wywiad z Andrzejem Lepperem, w którym mówi on, że Hitler miał dobry program gospodarczy, który pozwolił mu zlikwidować bezrobocie. Wypowiedź ta spowodowała żywą reakcję mediów i agencji informacyjnych, zarówno w kraju jak i zagranicą. Swoje krytyczne opinie na jej temat wygłaszali również liczni komentatorzy i eksperci.

Efekt niedawnego spacerku nad Wawel.Tam gdzie bije serce polskości.A tak swoją drogą to polscy biskupi planują aby wyciąć z rozkładającego się już ciała JPII serce i umieścić je gdzieś na Wawelu.Co sądzicie o takim pomyśle.
http://www.instantgallery.pl/galerie/738/majowy%20wawel/0.html



Skad nagle taka troska o JP II na forum zydowskim? Mysle ze wyznawcy judaizmu nie powinni dyskutowac o religii , ktorej nie znaja i nie rozumieja.
Ja judaizmu nie znam wiec sie na jego temat nie wypowiadam wiec moze i wy zastosujecie sie do tej zasady a dotyczacej w tym wypadku chrzescijanstwa.

Konradzie a raczej dupku wołowy,że tak się wyraże.
Żyd to taki cżłowiek, który interesuje sie wszystkim. jesli umiesz czytać i czytasz topiki to wiesz,że interesujemy sie nie tylko Nowym Testamentem ale i Koranem.
po drugie. co ma wspólnego zainteresowanie losem Wielkiego Polaka i Przyjaciela Żydów jakim był Karol Wojtyła?
po trzecie zaś- jako ludzie szanujacy zmarłych i nienaruszalność zwłok ludzkich mamy prawo prostestowac przeciw bezczeszczeniu zwłok.

na drugio raz pomysl zanim cós napsizesz.

resztę forumowiczów przepraszam za to,iz byli swiadkami jak dałem sie ponieść emocjom. zdarza mi sie to tylko wtedy jak ktos, uzywając jeżyka Dobrego Wojaka Szwejka, zacznie się bałwanić do kwadratu
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zaponiały jak latać.

Daj szanse nowemu dniu, bo on moze być najpiękniejsze w Twoim zyciu!

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.
— Paulo Coelho

Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
— Marek Aureliusz

Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego powołania, jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi.
— Albert Camus

Przyjaciółmi są dwie osoby, które znają tylko jedno zmartwienie i jedną radość: drugiej osoby.
— Renée Claude

Nigdy nie zapominaj najpiękniejszych dni twego życia! Wracaj do nich, ilekroć w twoim życiu wszystko zaczyna się walić.
— Phil Bosmans

Bóg jest pierwszym źródłem radości i nadziei czlowieka.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
Rozkatoliczona TV polska, niestety tylko z nazwy publiczna, caly
wczorajszy dzien zachlystywala sie w opluwaniu kosciola Moona,
okreslanego mianem "sekty", choc organizacja ta jest pelnoprawnym,
legalnie zarejestrowanym i posiadajacym wszelkie prawa zwiazkiem
wyznaniowym w Polsce.

Co oznacza m.in., ze posiada ona identyczne prawa jak filia
przedsiebiorstwa wyznaniowego  kierowanego przez Karola Wojtyle z
centrum w luksusowej dzielnicy Rzymu zwanej Watykanem.

W opluwaniu jadem nienawisci celowal jakis osrodek (dez)informacji o
sektach prowadzony przez "dominikanow".

Jest to mniej wiecej to samo jak gdyby Hitler zmartwychwstal i zaczal
glosic telewizyjne pogadanki o tym, jak to nalezy milowac Zydow i
slowianskich podludzi (tych ktorych koles polskiej prawiczki
katolickiej - Haider - nazywa "polskimi zlodziejami" i "polskimi
pijakami").

Nie kto inny jak wlasnie dominikanie, pomimo pozornej bieli swych
haleczek i podwiazek, sa wyjatkowo zbrukani krwia, jako ze to oni byli
rezyserami i wykonawcami ludobojstwa, ktore przeszlo do historii pod
nazwa inkwizycji. A plugawe nazwisko de Torquemady po dzis dzien jest
symbolem okrucienstwa i zwyrodnienia mniej wiecej rownego przyjacielowi
PRLowskiego profesora Bendera - czyli doktorowi Mengele.

Swoja droga, zalosny to widok publicznego prania wlasnych brudow przez
sekty. Kosciol to przeciez tez sekta, tylko taka ktorej sie tymczasowo
nieco lepiej powiodlo niz innym. A  wyslugiwanie sie publiczna telewizja
przez jedna sekte do prob zwalczania innej sekty daje tylko dowod, ze
chodzi tu o nic wiecej, jak o wyznaniowy biznes, za ktorym stoja potezne
miliony.

Dolarow, a nie komunii.

Co obrazowo przedstawia rysuneczek (16 Ko) pod adresem:
http://altern.org/prince/pierdol.html

(c)Maciek

___________________
ps : uprzejmie informuje, iz bede konsekwentnie ignorowac wszelkie
przejawy stalinizmu ubranego w komze, to jest zajmowania sie moja :
ortografia, skladnia, slownictwem, pochodzeniem, wyznaniem,
przynaleznoscia, stanem zdrowia czy tez koniecznoscia poslania mnie do
pierdla.

Wiesz troszke sie nie dziwie reakcji tv gdyz sam zobacz ze ta wycieczka jest
troche zbyt tania a poza tym za duzo juz bylo przypadkow kiedy to np ktos
sie oglaszal ze poszukuje pan do wysoko platnej pracy na zachodzie i jak sie
okazywalo trafialy do burdelu.
To samo moze byc w tym przypadku.
Osobiscie nie jestem zwolennikiem zadnych ugrupowan wyznaniowych ale w tym
wypadku chyba bym przyznal racje ludziom ktorzy prowadzili ten program w tv.

Rozkatoliczona TV polska, niestety tylko z nazwy publiczna, caly
wczorajszy dzien zachlystywala sie w opluwaniu kosciola Moona,
okreslanego mianem "sekty", choc organizacja ta jest pelnoprawnym,
legalnie zarejestrowanym i posiadajacym wszelkie prawa zwiazkiem
wyznaniowym w Polsce.

Co oznacza m.in., ze posiada ona identyczne prawa jak filia
przedsiebiorstwa wyznaniowego  kierowanego przez Karola Wojtyle z
centrum w luksusowej dzielnicy Rzymu zwanej Watykanem.

W opluwaniu jadem nienawisci celowal jakis osrodek (dez)informacji o
sektach prowadzony przez "dominikanow".

Jest to mniej wiecej to samo jak gdyby Hitler zmartwychwstal i zaczal
glosic telewizyjne pogadanki o tym, jak to nalezy milowac Zydow i
slowianskich podludzi (tych ktorych koles polskiej prawiczki
katolickiej - Haider - nazywa "polskimi zlodziejami" i "polskimi
pijakami").

Nie kto inny jak wlasnie dominikanie, pomimo pozornej bieli swych
haleczek i podwiazek, sa wyjatkowo zbrukani krwia, jako ze to oni byli
rezyserami i wykonawcami ludobojstwa, ktore przeszlo do historii pod
nazwa inkwizycji. A plugawe nazwisko de Torquemady po dzis dzien jest
symbolem okrucienstwa i zwyrodnienia mniej wiecej rownego przyjacielowi
PRLowskiego profesora Bendera - czyli doktorowi Mengele.

Swoja droga, zalosny to widok publicznego prania wlasnych brudow przez
sekty. Kosciol to przeciez tez sekta, tylko taka ktorej sie tymczasowo
nieco lepiej powiodlo niz innym. A  wyslugiwanie sie publiczna telewizja
przez jedna sekte do prob zwalczania innej sekty daje tylko dowod, ze
chodzi tu o nic wiecej, jak o wyznaniowy biznes, za ktorym stoja potezne
miliony.

Dolarow, a nie komunii.

Co obrazowo przedstawia rysuneczek (16 Ko) pod adresem:
http://altern.org/prince/pierdol.html

(c)Maciek

___________________
ps : uprzejmie informuje, iz bede konsekwentnie ignorowac wszelkie
przejawy stalinizmu ubranego w komze, to jest zajmowania sie moja :
ortografia, skladnia, slownictwem, pochodzeniem, wyznaniem,
przynaleznoscia, stanem zdrowia czy tez koniecznoscia poslania mnie do
pierdla.



Usmieje sie Pan. W 1983 (osiemdziesiatym trzecim) zatrzymala mnie SB-cja po
spotkaniu z II sekretarzem ambasady USA w Warszawie. Przesiedzialem na
Rakowieckiej 3 dni, przesluchiwano mnie na okolicznosc .... bycia agentem
CIA. Kiedy wyszedlem z zakonu do podziemia, krazyla plotka, ze jestem ...
agentem Watykanu  (moj krewny byl przyjacielem Karola Wojtyly). Potem
mialem byc agentem SB. Teraz jest najsmieszniejsze - podobno moi koledzy z
SLD po przejeciu papierow UOP znalezli jakies kwity, ze ... wspolpracowalem
z UOP za Walesy. Od czasu do czasu pojawia sie tez plotka (wystarczy
spojrzec na moj nos i poznac sentyment do Izraela), ze jestem/bylem agentem
Mossadu.  Sam sie juz gubie, dla kogo pracowalem / pracuje i czyim
wlasciwie agentem jestem.

==Ryszard Zajac



 Najsmutniejsze jest to ze z ustawy wylaczono ludzi ktorzy...mieli miec
instytucjonalne konatkty z SB, czyli ci wszyscy dyrektorzy dzwoniacy do
"irganow" gdy widzeli zbierajacych sie robotnikow (sama slyszalam we
Wroclawiu nawet nie chce wspominac tego)
ci wszyscy naczelni gazet kontaktujacy sie z organami w sprawie
pracownikow.
No i oczywiscie formalny tytul kandydowania na stanowiska wszelkie maja
ludzie kierujacy tymi dosc parszywymi ansztaltami kontroli obywatela,
czyli bonzowie MSW. PZPR odpowiadajacy za decyzje, rzecznicy prasowi. Mnie
mdli. Przyznam szczerze ze nie ma w tym logiki by nie stawal na dywaniku
Kiszczak tylko jakis maly Kowalski ktory ze strachu cos tam podpisal w
stanie wojennym. Ja olewam tego Kowalskiego, ja chcialabym
odpowiedzialnosc ludzi ktorzy potrafili p. Zajaca np. trzymac w
"instytucji" i wywierac presje.
Tych bym chciala zobaczyc gdzies.

Od poczatku do konca w Polsce to jest robione bez krzty rozsadku:
rozdrapywano archiwa od nie wiem kiedy, nawet komisja min. Kozlowskiego w
ktorej uczestniczyl m.in Michnik (po co? nie jest przeciez naukowcem)
potem podpuszczono (zrobil to caly Sejm) Macierewicza i zobowiazano go do
dzialan po czym rozwalono rzad.
Trzeba sie bylo najpierw dobrac do tych ktrzy jeszcze przez cale lata i
spokojnie siekali sobie akta, a potem robic przeglad kadr pod katem ich niesterowalnosci.
Przeglad jest konieczny z wielu wzgledow bo stanowiska najwyzsze musza byc
nieprzekupne i neszantazowalne, ale na boga z glowa...
Daniela

"PILNUJCIE MI TYCH SZLAKÓW" mówił Ojciec Św. Jan Pawł II
Może przypomnimy sobie gdzie one się znajdują.

=============
H. KRUPOWA, KROWIARKI
Papieski szlak ze Skawicy Górnej na Przełęcz Krowiarki (otw. 1 czerwca 1999 r). Na początku i na końcu trasy zamontowane są rzeźbione tablice pamiątkowe. Wprowadzono specjalne oznakowanie, żółto-białe kwadraty złożone z dwóch barwnych trójkątów. Oznakowanie szlaku papieskiego pokrywa się ze znakami tras turystycznych. Na odcinku Skawica-schronisko na Hali Krupowej są to znaki niebieskie, a ze schroniska do przełęczy Krowiarki - znaki czerwone

=============
2 x TURBACZ
Papieski szlak to Rabka - Maciejowa -Stare Wierczhy-Turbacz- schronisko pod Turbaczem (fragment głownego szlaku beskidzkiego, znaki czerwone)
I ten drugi, bardziej uczęszczany czyli: Kowaniec (Nowy Targ)-Kaplica Matki Boskiej Królowej Gorców(wybudowana w 1979 r) -Turbacz -schronisko pod Turbaczem, oraz dalej do Rzek. Na Hali Turbacz (kilkanaście minut od schroniska) jest Szałasowy ołtarz - miejsce, w którym ks. Karol Wojtyła 17 września 1953 roku odprawił Mszę dla swoich młodych przyjaciół - studentów z Krakowa i pasterzy. Przy końcu szlaku stoi tzw. papieżówka, czyli miejsce, w którym w 1970 roku Kardynał incognito przez dwa tygodnie przygotowywał się do udziału w Kongresie Eucharystycznym.

Wielkim sentymentem darzę tą góre. Była pierwszym moim zdobytym szczytem. Bywałam tam wielokrotnie i ciągle tęsknie. Od Turbacza wszystko się zaczęło, cała ta moja miłość do gór tych mniejszych, wększych i największych

=============
W poście tym chciałam Was prosić o osobiste uwagi z "Papieskich szlaków". A może uzbieramy kilkanaście fotek na Galerie z "Papieskiego Szlaku"? Co Wy na to? Szlaki te, tego lata będą bardziej uczęszczane i nasze uwagi mogą być pomocne innym.

Pozdro, Krakusia
Jedna z sióstr zakonnych, które pomagały Papieżowi w codziennych sprawach zwróciła się do polskiego księdza z prośbą aby nauczył ją kilku słów po polsku. Uzasadniła, że miło było by Ojcu Świętemu, gdyby mogła się z nim przywitać w jego ojczystym języku. Ksiądz spełnił jej prośbę. Następnego dnia podając śniadanie siostra zwróciła się do Jana Pawła II "Jak się masz Koteczku...?"

W czasie jednej z wędrówek po górach biskup Karol Wojtyła spotkał górala, który – widząc wędrowca utrudzonego i zakurzonego – zapytał go, kim jest.
– Biskupem! – odpowiedział zziajany Karol
– Jak wyście som biskupem, to jo jestem papieżem! – wzruszył ramionami góral.

Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po zamachu na Placu świętego Piotra, Jan Paweł II wyszedł ze swojego pokoju na opustoszały korytarz. Rozejrzał się i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy sobie poszli, a mnie zostawili!"

Pewnego razu papież Jan Paweł II siedział w swoim gabinecie i pracował. W jakimś momencie wykręcił numer szpitala w Szwajcarii, gdyż leżał tam jego chory przyjaciel, ks. biskup Andrzej Deskur. Bez trudności uzyskał rozmowę telefoniczną ze szpitalem i wtedy poprosił o połączenie z pokojem, gdzie leżał chory Biskup. Dociekliwa telefonistka zapytała:
– A kto mówi?
– Papież! – Padła lapidarna odpowiedź. Panienka na chwilę zaniemówiła, a potem odpowiedziała rezolutnie:
– Z pana taki papież, jak ze mnie cesarzowa chińska!
Gdy wszystko wyszło na jaw, chciano ponoć zwolnić z pracy ową urzędniczkę, ale papież natychmiast się za nią wstawił, gdyż – jak sam wyznał – "setnie się ubawił".
[quote
="Emari"][quote="ddv"]A niby czemu to tylko księża mieliby się wypowiadać na tematy związane z wiarą? A może miarą powinny być jednak kompetencje (zwłaszcza w kwestiach szczegółowych)?! Od samego noszenia sutanny wiedzy (podkreślam wiedzy, a nie wiary) nie przybywa. Sama zajmuję się tego typu działalnością od ponad sześciu lat, mam odpowiednie wykształcenie (doktorat z teologii) i nie rozumiem czemuż to z braku sutanny miałabym (jako ekspert) nie mieć prawa do wypowiadania sie na tematy związane z wiarą skoro moje kompetencje w wielu sprawach znacznie przekraczają kompetencje niejednego księdza?

Kto był jedną z najważniejszych osób na drodze duchowej Karola Wojtyły? Mistyk - który nie tylko, że nie posiadał odpowiedniego (wg twoich kryteriów) wykształcenia - ale na dodatek był człowiekiem świeckim.

Św. Jan Vianney ledwo zdał egzaminy dopuszczające do święceń!



Ludzie litości! Z taką mentalnością nigdzie się nie dojdzie i nic nie osiągnie!

W 100% zgadzam sie z ta wypowiedzia moze i nie mam jakiegos wiekszego wieku, dobrego wykrztalcenia ale w sprawach duchowych jakies tam pojecie mam...
I tez nie rozumiem tych ludzi ktorzy twierdza ze Kaplan powinien (tylko) sie wypowiadac na temat wiary... Dementuje, jezeli by tylko kaplan wypowiadal sie na temat wiary w kosciele niebylo by tylu wierzacych ilu jest w tej chwili na swiecie... W dzisiejszych czasach bardziej dotrze do mlodziezy czlowiek nawrucony(nie mam na mysli kaplana) niz Kaplan:P
Uwierzcie mi wiem to po swoim doswiadczeniu... i to dzieki mojemy w tej chwili przyjacielowi jestem na tym swiecie... moze gdybym go nie spotkal na swojej drodze zycia by mnie juz tutaj z wami nie bylo...
I jestem mu dozgonnie wdzieczny za to co dla mnie uczynil.
Tak wiec nie myslcie ze pomuc wam moze tylko kaplan... sa tacy ludzie na swiecie ktorzy rowniez potrafia pomuc:)
Pozdrawiam was wszystkich i trwajcie dalej w swojej wierze;)
NIECH PAN BEDZIE Z WAMI!

wiem... piekny utwor, mam go i chetnym moge na maila przeslac. A to tekst:

Karramba "Musimy być mocni"

Z mojego serca i z serc moich fanów płyną łzy żalu do Watykanu. Drogi Ojcze, nasz Ojcze Święty, ból w naszych sercach jest niepojęty. Każdy Polak, każdy Ciebie kocha, teraz każdy gdzieś za Tobą szlocha. Drogi Wujku, czy my damy radę sami pokonać życiową autostradę? Niewiadomo... I tego się boimy, co bez Ciebie, co teraz zrobimy? Ojcze Święty... Kto nas poprowadzi? Kto pokocha, kto nigdy nie zdradzi, jak Ty? To się już nie zdarzy, czujemy się słabi i zupełnie nadzy my Polacy Ojca pozbawieni w smutku pogrążeni.

"Musicie być mocni, drodzy Bracia i Siostry, musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara. Musicie być mocni mocą wiary."

Karol Wojtyła, przyjaciel Krakowa, wielki kibic klubu Cracovia, dla Karramby jedyny autorytet, dla Polaków Król Rzeczypospolitej ten największy, nieskazitelny, swym zasadom do końca wierny. Jego słowa to nasz elementarz, który każdy dobrze zapamięta. Musimy być mocni - wielke słowa, każdy Polak w sercu je zachowa, niechaj każdy słów tych się trzyma, cała nasza Polska Rodzina bez podziałów, tak jak sobie życzył. Miłość, Pokój - każdy niech to ćwiczy. Ojcze Święty... Wieczne odpoczywanie racz Ci dać, Panie.

"Musicie być mocni, drodzy Bracia i Siostry, musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara. Musicie być mocni mocą wiary."

My, pokolenie JP2 będziemy w sercu nosić Twe słowa, będziemy mocni, będziemy wierni, dla swoich bliźnich miłosierni. Sercem będziemy się kierować, bo w nim nosimy Twoje słowa. Będziemy mocni nasz Wielki Ojcze, będziemy mocni.

"Musicie być mocni, drodzy Bracia i Siostry, musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara. Musicie być mocni mocą wiary.
Musicie być mocni, drodzy Bracia i Siostry, musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara. Musicie być mocni mocą wiary.
Musicie być mocni mocą wiary"
Drodzy KSM-owicze!

Z radością zapraszamy Was do udziału w Festiwalu Małych Form Artystycznych "Inspiracje". Impreza odbędzie się 18 października 2008 roku w sali teatralnej św. Brata Alberta przy Sanktuarium Najświętszej Rodziny w Krakowie - Nowym Bieżanowie.
Festiwal jest organizowany przez Zarząd Diecezjalny Arch. Krakowskiej we współpracy z Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się" w ramach obchodów VIII Dnia Papieskiego, którego hasłem będzie "Jan Paweł II - wychowawca młodych".

Celem naszego wspólnego przedsięwzięcia jest pogłębienie własnej wiedzy, ale też zapoznanie innych z życiem i nauczaniem Jana Pawła II. Stąd termin - na pamiątkę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Warunkiem udziału w "Inspiracjach" jest przygotowanie etiudy teatralnej, skeczu, pantomimy, recytacja wierszy, zaśpiewanie piosenki, itp., itd... Ważne, aby treść wypełniona była papieskim nauczaniem. A może by tak zajrzeć do dzieł autorstwa JP2 i spróbować zagrać napisany przez niego dramat?

W Festiwalu może brać udział młodzież do 30 roku życia, nie tylko z KSM-u. Nie ukrywam jednak, że to na Waszej obecności zależy nam najbardziej. Wielu z Was ma już godne podziwu doświadczenie, nazwijmy je- sceniczne Nie chowajcie talentów do szuflady!

Przekażcie informację w swoich oddziałach, powiedzcie o Festiwalu przyjaciołom, rodzeństwu, znajomym ze szkoły i uczelni, rodzicom, babciom, dziadkom

Na Wasze zgłoszenia czekamy do 26 września 2008 roku. Szczegóły w załączonym Regulaminie, który mogę wysłać mailem

Jeśli macie jakieś pytania, kontaktujcie się z biurem na ul. Wiślnej w Krakowie lub bezpośrednio ze mną. Z chęcią odpowiem na wszystkie pytania. Mój tel.: 793 099 433, e-mail: m.guziak@krakow.ksm.org.pl.

Biuro: ul. Wiślna 12/7, 31-007 Kraków
tel./fax (12) 62 88 229, tel. 792 336 601

Pozdrawiam serdecznie
Magda Guziak
FORUMOWO I PERSONALNIE
Imię: Krzysiek na polskie ( bo urodzilem sie w anglii i mam w papierch Kris
Wiek:16
Skąd sie wzięła moja ksywka: na drugie mam Dorian :P a 87 o taki mam numer w klubie :P
Skąd się wziął mój avatar: ze shippuuden.pl =P
Rodzeństwo: siostra i brat ( czuje sie jak na jakims przesluchaniu hehe :P co robiles wczoraj? :P )
Motto: ,, Kto watpi, ten wierzy, kto nie wierzy, wierzy najdluzej"
Ulubiony cytat: oj nie mam :P
Za 10 lat: Zostane najlepszym pilkarzem swiata :P hehe
O innych forumowiczach: wspolne zainteresowania :P wiec dogadam sie choc jestem new :P
Ulubiony moderator: nie znam zadnego :P ale jakis mi ostatnio na pytanie odp wiec on :P
Najbardziej znienawidzony moderator:jak narazie zaden
ROZRYWKOWO:
Jeśli nie anime to co? Czyli hobby: pilka, nauka jeykow obcych
Teraz czytam: mange :P naruto off course ;P
Ulubiona książka: Kamien na szaniec
Teraz słucham: audiotracki z filmu dirty dancing 2
Najlepszy zespół muzyczny: hmmm.... trudno powiedziec
Ulubiony film: hmmm... nie mam
Najlepszy aktor/aktorka: aktorzy typu cezary pazura
Sport: All :P zaodowo uprawiam pilke nozna i lekkoatletyke
Na bezludną wyspę zabrałbym: dzieeewczyyyne :*
Wymarzone wakacje: wrocic tam gdzie me serce Hawaii'e
SZKOLNIE ( tfuu... )
Ulubiony przedmiot szkolny: anglik hmmm i tyle :P aa no i fizyka ( fajna babka )
Parę słów o szkole: dla ludzi ktorzy rodza i sa utalentowani jest to tylko rzecz ktora zabiera czas
EMOCJONALNIE:
Wzór do naśladowania: Karol Wojtyla, a tak z bajki to naruto :P
Przyjaciel to: najwazniejsza rze na swiecie
Najszczęśliwsze dni: ostatni dzien szkoly?
Najbardziej cenię w ludziach: szczerosc
Najbardziej mi mierzi w ludziach: nie rozumiem ?
Co cenię w sobie: przyzwoitosc
Co chcę zmienić: kazdy dzien
Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym:
hmmm... komputer mi sie zdaje w pewien sposob
RÓŻNIE ( a nawet bardzo... )
Gdybym był(a) władcą galaktyki: stworzylbym utopie :P
Ulubione trunki: polish vodka i piwko :P nasze
Stosunek do rządu: kto by nie rzadzil i tak bedzie kradl
Powód i dzień swojej śmierci: chcialbym umrzec za kogos mi bliskiego, dzien? mam nadzieje ze nie blisko
Czego bym w życiu nie zrobił: zabic kogos
Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: hmm... pomoc w sprawie dziewczyny
Zawsze marzyłem o: idealnej dzieeewczyynie :(
Rozczarowałem się: na nie ktorych ludziach
Rozśmieszyło mnie: to jak moja pani od histori krzyczy na mnie :P Woo0o0o0olski spokoj! serio jak na operze
Czym skorupka za młodu nasiąkła: oj :P klamstwem
Czego Jaś się nie nauczył: pic po kielecku :P
huhu :P to chyba wszytsko
Nie wiem, czy powinienem takie żarty tu wpisywać... Ukazują one jednak pewne zjawisko wśród Polaków. Oba usłyszałem od pewnej wysoko postawionej w ZHP druhny. Pierwszy traktuję jako oznakę, że Polacy pogodzili się już ze śmiercią Papieża...

Jan Paweł II trafił do Nieba. Kiedy nadeszła pora posiłku otrzymał wodę i suchy chleb. Usłyszał jednak wołanie z dołu. Okazało się, że to jego znajomi, którzy znajdują się w czyśćcu, zapraszają go do siebie. Papież ochoczo zszedł ich odwiedzić, a oni poczestowali go pyszną potrawą zakrapianą szklaneczką whisky. Czas jednak było wrócić do siebie, a tam... znów woda i chleb. I ponownie usłyszał wołanie, tym razem z piekła. Jego przyjaciele zapraszali go na posiłek. Mógł tam zjeść wykwintny, bogaty obiad i wypić drogie markowe wino. Wrócił do Nieba. Co zastał w porze posiłku? To, co zwykle. Nie wytrzymał i zapytał św. Piotra:
- Piotrze, jak to jest: w czyśćcu i w piekle jedzą tak dobrze, a my - tylko woda i chleb. Dlaczego my jemy tak marnie?
Św. Piotr na to:
- Karolu, sam powiedz, czy jest sens otwierać kuchnię dla nas dwóch?

I drugi, dosyć nieprzyjemny...

Młody Karol Wojtyła spaceruje ulicą. Zatrzymuje go jeszcze młodszy hitlerowiec i nakazuje mu się wylegitymować. Pech chciał, że Wojtyła nie miał dokumentów przy sobie. Niemiec stwierdził, że w takim wypadku musi zostać rozstrzelany. Wtem niebo się otwarło i hitlerowiec usłyszał Głos:
- Nie zabijaj go! On kiedyś będzie papieżem!
Niemiec odparł:
- Dobrze, ale ja zaraz po nim!

Sam nie wiem, co mam myśleć... Widać szacunek dla zmarłego Papieża, ale jednocześnie pewną niechęć do Benedykta XVI za jego kontaktami z Hitlerjugend...

Pozdrawia Filozof....
Ello!

Mam na imię Mateusz, mam 13 lat i aktualnie zajmuję się piłką nożną (trenuje). Interesuje się jak już wspomniałem piłką nożną, piłką ręczną i siatkówką. Mieszkam w Mysłowicach, 20 km. od Katowic. Chodzę do Gimnazjum Nr. 3 w Mysłowicach Imienia Karola Wojtyły. Lubię gry komputerowe np: wyścigi, MMORPG, PES 09. Moje ulubione dania to: Pierogi, pomidorowa, rosół, zapiekanka. Mój ulubiony serial to Skazany Na Śmierc. Na kreskówki rzadko patrze ale lubię Naruto i Włatcy Much. Moi ulubieni aktorzy to Wentworth Miller i Jim Carrey. A piosenkarzy to Akon, Rihanna, Paktofonika i Britney Spears. Lubię poznawac nowe znajomości. O grze Fly For Fun poinformował mnie mój przyjaciel. Moje pierwsze konto było na Clockworksie, mam tam: (ale już nie gram powód podam zaraz) Maga na 22 lvl, Acrobata na 30 lvl. Nie gram na tych postaciach dlatego że dziwnie mi się na nich grało, to znaczy nie umiałem na nich expic. Moje drugie zaś konto mam na Lawolf'ie. Mam tam: Billpostera 60lvl, Vagranta 8 lvl i oczywiście moją główną postac na której gram czyli Blade. Niegram na tych postaciach dlatego że mi się one znudziły i dlatego że chciałem je zobaczyc jakie one są. Mój Blade ma aktualnie 66 lvl i wciąż szybko wzrasta. Byłem w gildiach takich jak: WaleczniPOLACY, WhiteLions i paru innych nazw nie pamiętam. Nie jestem w tych gildiach, dlatego że poganiali z robieniem poziomów, i kradli pieniądze. Do was chciałbym się przyłączyc dlatego że wszyscy są do siebie zgodni, dobre opinie o was mówią i jesteście podobno najlepszą gildią na Lawolfie.
Informuję, że zapoznałem się z regulaminem Gildii WhiteEagles oraz rekrutacji i w 100% go akceptuje..

Czekam na ustalenie przyjęcia.

Nick: NowYPL

Poziom: 66 (szybko wzrasta)

Server: Lawolf

Gildia: (brak)

Build:

STR: XXX
DEX: 59
INT:15
STA:57
mnie prócz całych młodych wilków i króla lwa rusza
Karramba » Jan Paweł II
Z mojego serca i z serc moich fanów

Płyną łzy żalu do Watykanu

Drogi Ojcze nasz Ojcze Święty

Ból w naszych sercach jest niepojęty

Każdy Polak każdy Ciebie kocha

Teraz każdy gdiześ za Tobą szlocha

Drogi "wujku" czy my damy radę

Sami pokonać życiową autostradę

Niewiadomo i tego się boimy

Co bez Ciebie co teraz zrobimy

Ojcze Święty kto nas poprowadzi

Kto pokocha kto nigdy nie zdradzi

Jak Ty to się juz nie zdarzy

Czujemy się słabi i zupełnie nadzy

My Polacy Ojca pozbawieni

W smutku pogrążeni

"Musicie byc mocni

Drodzy bracia i siostry

Musicie byc mocni

Tą mocą, którą daje wiara

Musicie być mocni

Mocą wiary"

Karol Wojtyła przyjaciel Krakowa

Wielki kibic klubu "Cracovia"

Dla Karramby jedyny autorytet

Dla Polaków Król Rzeczypospolitej

Ten największy nieskazitelny

Swym zasadom do końca wierny

Jego słowa to nasz elementarz

Który każdy dobrze zapamięta

Musimy być mocni wielkie słowa

Każdy Polak w sercu je zachowa

Niechaj każdy słów tych się trzyma

Cała nasza polska rodzina

Bez podziałów tak jak sobie życzył

Miłość wokół i każdy niech to ćwiczy

Ojcze Święty wieczne odpoczywanie

Racz Ci dać, Panie

"Musicie byc mocni

Drodzy bracia i siostry

Musicie byc mocni

Tą mocą, którą daje wiara

Musicie być mocni

Mocą wiary"

My pokolenie JP2

Będziemy w sercu nosić Twe słowa

Będziemy mocni będziemy wierni

Dla swoich bliźnich miłosierni

Będziemy sercem sie kierować

Bo bo w nim nosimy Twoje słowa

Będziemy mocni nasz wielki Ojcze

Bedziemy mocni

"Musicie byc mocni

Drodzy bracia i siostry

Musicie byc mocni

Tą mocą, którą daje wiara

Musicie być mocni

Mocą wiary"

"Musicie byc mocni

Drodzy bracia i siostry

Musicie byc mocni

Tą mocą, którą daje wiara

Musicie być mocni

Mocą wiary"

"Musicie być mocni

Mocą wiary"
Moja religia nakazuje ludziom mieć do siebie szacunek. Musisz mieć szacunuek do mamy, taty, brata, kolegi, przyjaciela, a nawet do wroga.

Szacunek do ludzi jest swego rodzaju oznaką dojrzałości.



Chyba masz inne pojęcie dojrzałości.

Ja rozróżniam dwa pojęcia szacunku. Może teraz troche pokrecę, ale widzę to tak: człowiek, który jest mi obojętny, nie zawinił mi i nie mam do niego absolutnie żadnego negatywnego nastawienia nie jest przeze mnie szanowany. Nie obbdażam go po prostu brakiem szacunku. Ale też nie jest szczególnie sznowany. Logicznie myśląć człowiek nie obdarzony brakiem szacunku jest szanowany, ale właśnie nie o to mi chodzi. Mało jest ludzi, których SZANUJĘ - tak naprawdę SZANUJĘ, za to co zrobili i jacy są.

Szacunku jako takiego do siebie wymagam, więc też w pewiem sposób szanuję ludzi, ale to nie jest SZACUNEK jako wielki szacunek... uffff... Za mało słów chyba jest na określenie tego, co próbuję opisać :P

Areiks, nie, nie szanuję byłego papieża. Jak pisałam wyżej - jak dla mnie niczym szczególnym się nie popisał za życia, ale też nie odczuwam do niego żadnych negatywnych emocji.

Nie wiem, jak wogóle normalny i zdrowy na umyśle nastolatek może szanować kogoś, kto nie zgadza się z jego tak ważnymi poglądami. Ludzie są tolerancyjni, możemy rozumieć, że ktoś myśli inaczej, ale jeśli przez to krzywdzi ludzi? Ja bardzo bym chciała aby świadomość seksualna, planowanie rodziny i świadomość zagrożenia chorobami wenerycznymi była bliższa ludziom. A cała religia katolicka wraz w papieżem na czele to do tego skutecznie nie dopuszcza. Szanujmy ludzi o odmiennych poglądach... Ale jeśli my walczymy z rasizmem, to chyba mi nie powiecie, że szanujecie ludzi, którzy go propagują.

Ktokolwiek byłby na stnowisku papieża w tych samych latach co JP2 zrobiłby bo to samo - Karol Wojtyła jak dla mnie nic ważnego nie zrobił - wiele osób zrobiło więcej z tą różnicą że nie są obiktem KULTU i fanatyzmu, bo nie zajmują tak ważnego stanowsika.

Bo "nasz" papież był "kochany " przez większość katolików nie za to kim był (jakim był człowiekiem), aza to, jakie zajmowałstanowisko i gdzie się urodził
1
Karol Wojtyła......:) I jestem z tego dumna:) / Macie dużo prawdziwych przyjaciół czy jesteście samotnikami?
1. Ulubiona gra komputerowa

FM05 noi paktycznie tyle

2. Ulubiona potrawa

Hm....Pierozki z kapustkÂą

3. Jakie ksiÂązki najchetniej czytasz. Co byśÂ“ polecil pozostalym forumowiczom

brak

4. Ulubione czasopismo

brak

5. Najmilej przez Ciebie wspominany moment z dziecinstwa

hemm...Pierwsza Komunia? Nie nie Szczerze mowiÂąc nie wiem...na pewno te nasze osiedlowe wakacje, rok po roku ojj duzo sie dzialo wtedy, DUÂZO za duzo by pisac, hehe.

6. Postac, ktorÂą cenisz/cenileśÂ“ szanujesz/szanowaleśÂ“

Karol Wojtyla, nie liczÂąc sporu itp.

7. Gdzie chcialbyśÂ“ spedzic wymarzone wakacje

No jak to gdzie w Liverpoolu Tak naprawde wszedzie, ale z moimi najlepszymi znajomymi...EKIPA pozdro

8. Jakie 3 przedmioty zabralbyśÂ“ na bezludnÂą wyspe

Pilke, zone wkoncu cośÂ“ trzeb a robic... , lodowke z zarciem, bo jednak cośÂ“ trzeba zjeśÂ“c<ok>

9. Jakimi cechami powinien sie oznaczac prawdziwy przyjaciel/przyjaciolka

Szczery, umiejÂący zachowac jakÂąśÂ“ informacje, potrafiÂący w trudnych chwilach wesprzec, pocieszyc

10. Czy istnieje wedlug Ciebie PRZYJAÂZÑ miedzy mezczyznÂą a kobietÂą

Jak najbardziej<ok>

11. Masz jakieśÂ“ zwierzÂątko domowe Powiedz cośÂ“ o nim

Mam kotke, imoin ma wiele takze sorry Wysterylizowana wiec o kociaczki nie mam sie co martwic, slodziutka...MISIACZEK MĂƒâ€¶J ulubiony

12. Jak wyglÂądalo Twoje zycie i "kontakt" z Liverpoolem bez internetu

Marnie??

13. Co Ci sie najbardziej podoba w serwisie www.LFC.pl

Hah no kibicki, a kto ÂZartuje, wszystko mi sie wrecz podoba.

14 Co Ci sie nie podoba na www.LFC.pl

Brak??

15. Jak w przedziale %-towym oceniasz swoje szanse na przyjazd na zlot fanow Liverpoolu z LFC.pl latem 2006 roku, ktory odbedzie sie w centrum Polski

A no nie wypowiadam sie

Pozdro!
[b:b73c0846d2]1.Dowod osobisty
*imie- Marcin
*skad sie wzial Twoj nick?- od mojego ulubionego pilkarza LFC
*data urodzenia- 04.06.1990
*miejsce zamieszkania- Dobrzyniewo Duze
*kolor wlosow i oczu-ciemny blond i niebieskie
*szkola- III LO w Bialymstoku
*trzy glowne cechy charakteru: spokojny, mily, ambitny

2.Liverpool
*od kiedy kibicujesz LFC?- od momentu jak Jurek Dudek przeszedl do LFC
*dlaczego akurat ten klub?- po prostu kocham ten klub i tyle
*najlepszy wg Ciebie pilkarz Liverpoolu w historii- Steven Gerrard
*jakie wydarzenie zwiazane z LFC przynioslo Ci najwieksza radosc?-final LM 2005, final FA Cup 2006, polfinal LM z Chelsea
*jakie wydarzenie zwiazane z LFC przynioslo Ci najwieksza przykrosc?- przegrana z Chelsea na Anfield 4:1, przegrana z Manchesterem

3.My i forum
*dlaczego zdecydowales/las zapisac sie na to forum?- poniewaz to forum mojego ukochanego klubu
*ktory z uzytkownikow ma najbardziej zblizony punkt widzenia do Twojego jesli chodzi o LFC? (z kim najczesciej sie zgadzasz)- jeszcze nie wiem
*co Ci sie podoba na tym forum a czego nie tolerujesz?-podoba mi sie atmosfera, wkurzaja mnie niektore wypowiedzi

1.Ulubiona gra komputerowa- seria Fify
2.Ulubiona potrawa- kurczak, pizza
3.Jakie ksiazki najchetniej czytasz? Co bys polecil pozostalym forumowiczom?- biografie, polecam "UWIERZYC W SIEBIE do przerwy 0:3" :wink:
4.Ulubione czasopismo-nie mam
5.Najmilej przez Ciebie wspominany moment z dziecinstwa- pobyt w USA
6.Postac, ktora cenisz/ceniles szanujesz/szanowales- Karol Wojtyla, Jerzy Dudek
7.Gdzie chcialbys spedzic wymarzone wakacje?- Liverpool :)
8.Jakie 3 przedmioty zabralbys na bezludna wyspe?- telefon, laptopa, koszulke LFC :)
9.Jakimi cechami powinien sie oznaczac prawdziwy przyjaciel/przyjaciolka?- szczerosc, umiejetnosc pocieszania w trudnych chwilach, umiejetnosc wspierania w trudnych sytuacjach
10.Czy istnieje wedlug Ciebie PRZYJAZN miedzy mezczyzna a kobieta?- istnieje, mam kilka przyjaciolek :wink:
11.Masz jakies zwierzatko domowe? Powiedz cos o nim- mam psa, wabi sie Beethoven, kilka dni temu dostalem kota od brata ciotecznego, ktorego on nazwal Luis Garcia
12. Jak wygladalo Twoje zycie i "kontakt" z Liverpoolem bez internetu?- zle, wrecz fatalnie
13.Co Ci sie najbardziej podoba w serwisie www.LFC.pl? Prawie wszystko oprocz jednej rzeczy o ktorej bedzie mowa ponizej
14.Co Ci sie nie podoba na www.LFC.pl? Beznadziejne komentarze fanow innych klubow pod newsami
15. Nie ma szans na uczestnictwo w zlocie [/b:b73c0846d2]
podaj swoja dewize
Codziennie patrz na świat jakbyś widział go po raz pierwszy
Carpe Diem
JEdna rasa, ludzka rasa.
Główna cecha mojego charakteru:
Cierpliwość
Cechy, ktorych szukam u mężczyzn?
Poczucie humoru, ogłada
Cechy, ktorych szukam u kobiet
Inteligencja, humor, ogłada, bezinteresowność, czułość, cierpliwosc,...
Moja główna wada
Wulgaryzmy, spozywanie alkoholu (czasami....), lenistwo, co jakis czas pesymizm.
Moje ulubione zajecie
Jazda an rowerze, lazenie po parku i siedzenie an walach an odrze o zachodzie slonca z przyjaciolka,
Moje marzenie o szczesciu:
Znalezc sens tego wszystkeigo. Odkryc prawdziwa milosc, skonczyc szkole, zamieszkac gdzies daleko...bez trosk i zmartwien..z ta jedyna..
Co wzbudza we mnie obsesyjny lek
Utrata przyjaciol, samotna starosc, niemoc
Co by bylo dla mnei najwiekszym neiszczesciem
Paraliz, strata pewnej bliskiej przyjaciolki, nie wypelnienei najwazniejszych rzeczy przed koncem zycia
Kim (lub czym) chcialbym byc gdybym nie byl kim jestem:
Ptakiem, lub kims bardziej utalentowanym, chociaz nie ejst mi zle. Chcialbym jednak moc walczyc za ojczyzne, tj powstania, II wojna swiatowa etc.
Kiedy klamie
Kiedy muze sie z czegos wytlumaczyc, kiedy nie chce czegos wyjawic, keidy jestem zmuszony
Slowa ktorych naduzywam
Wulgaryzmy, so whats? Ke? Howk
Ulubieni bohaterowie literaccy
Mały książę, Oscar (oscar i pani roza)...nei wiem
Ulubieni bohaterowie zycia codziennego
Karol Wojtyła, Walerian Łukasiński....
Czego nei cierpie ponad wszystko
Rasizmu, nowych polskich zespolow HH (stare jescze zdzierze), "Ksiezniczek" (tudziez lalun), Łancuszkow i plotek
Zmysł natury ktory chcialbym posiadac
Wyczulony wech i sluch, mozliwosc latania, kly, kocia zwinnosc, widzenei w slabym swietle badz zauwazanie ciepla
Jak chailbym umrzec
We snie lub w ramionach mojej ukochanej. Walczac za ojczyzne.
Błedy ktore najczesciej wybaczam
Wszystkie, praktycznie
Obecny stan mojego umyslu
Pesymizm juz odszedl, a po nocy przyhcodzi dzien, tak wiec ogolnie neutralny z przewaga na optymizm
Jedynka będzie także transmitowała Mszę Św. z Watykanu, którą Papież Benedykt XVI odprawi w drugą rocznicę śmierci Jana Pawła II. W specjalnej ofercie Jedynki znajdzie się również film dokumentalny pt. „Jan Paweł II i Jego przyjaciel”.

Uroczysta Papieska Msza Św. w Watykanie, którą Benedykt XVI odprawi w drugą rocznicę śmierci Ojca Św. Jana Pawła II będzie emitowana w Jedynce na żywo
2 kwietnia od godz. 17.20.

O godz. 20.15 Jedynka rozpocznie transmisję koncertu „Gorzkie żale” w reżyserii Jerzego Bielunasa. Będzie to widowisko, wpisujące się w kontekst Wielkiego Tygodnia, opowiadające historię Męki Pańskiej, od modlitwy w Ogrójcu po złożenie Chrystusa w Grobie. Koncert stanowi bogatą współczesną wersję misterium pasyjnego nawiązującą do średniowiecznej tradycji teatru animacji.

W koncercie uczestniczyć będą chóry klasyczne i ludowe, orkiestry, popowi wykonawcy i aktorzy. Wystąpią m.in.: Dorota Miśkiewicz, Mietek Szcześniak, Kinga Preis, Robert Więckiewicz, Krzysztof Globisz, Danuta Stenka, Jan Peszek, Andrzej Grabowski i Dorota Seida, a także orkiestra Akademii Beethovenowskiej i członkowie tradycyjnych Misteriów Pasyjnych.

Źródłem inspiracji dla twórców koncertu są nabożeństwa „Gorzkich żali”, ale także pieśni wielkopostne i dzieła muzyki poważnej poświęcone tematyce Męki Pańskiej. Widowisko wykorzystuje także misteria teatralne istniejące w Polsce, m.in. w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Akcja widowiska rozgrywać się będzie symultanicznie w kilku miejscach sceny. Wykorzystane zostaną różne formy literackie i muzyczne. Utworom muzycznym towarzyszyć będą sceny pantomimiczne i tzw. żywe obrazy. W warstwie scenograficznej wykorzystana zostanie m.in. ikonografia pasyjna i fragmenty filmów dokumentalnych ze sztuką sakralną.

Autorami scenariusza koncertu są: Jan Pospieszalski, Halina Bisztyga i Jerzy Bielunas, a aranżacje muzyczne koncertu przygotował Marcin Pospieszalski. Koncert odbędzie się w Warszawie (przed Pałacem Kultury i Nauki).

Film dokumentalny „Jan Paweł II i Jego przyjaciel” w reż. Pawła Pitery, który Jedynka pokaże 2 kwietnia o godz. 15.10 to w pewnym sensie biografia Karola Wojtyły opowiedziana przez Jego najbliższego przyjaciela z lat dziecinnych - Jerzego Klugera, który jest Żydem i obecnie mieszka w Rzymie. Jest to film o przyjaźni polsko-żydowskiej, o przełamywaniu barier, o wielkiej ludzkiej dobroci i przyjaźni.

żródło:wirtualnemedia.pl
‼Kościół w Polsce zajmuje wobec in vitro stanowisko jednoznacznie negatywne, o czym przypomniał w liście Rady ds. Rodziny z 8 grudnia 2007 r. skierowanym do parlamentarzystów." - tak czytamy w artykule o in vitro w Interportalu.

Powyższe sformułowanie autora tekstu jest mylące dla ludzi niewierzących lub dla katolików, którzy nie są konsekwentni w wyznawaniu wary Chrystusowej potwierdzonej powagą Piotra. Każde inne stanowisko niż podane przez Księdza Biskupa z pamięci Kazimierza Górnego) lub Stanisława Stefanka byłoby niewiernością wobec autentycznej wiary Kościoła Chrystusowego. W Kościele można dyskutować, ale to nie jest Klub dyskusyjny, w którym ostatecznie o nauczaniu Kościoła decyduje machanie rękami.

Kościół w Polsce potwierdza nauczanie powszechne jedyne i jednoznaczne ( o tym później) oraz apostolskie i chwała mu za to.

Jak dotąd – Kościół w Polsce - nie popełnia błędów lokalnych kościołów na zachodzie popełnionych poprzez marginalizowanie spraw ukazanych przez papieża Pawła VI w encyklice Humane Vita. Papież, który idąc za myślą między innymi dwu sług Bożych Księdza Kardynała Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego oraz Księdza kardynała Karola Wojtyły ogłosił encyklikę tę i za to praktycznie został męczennikiem do końca swoich dni, gdyż ukrzyżowali go ateusze i swoi za autentyczne i prorocze nauczanie. ( Patrz przemówienie Księdza Kardynała Schonbruna na naszym Interportalu).

Zapraszam wszystkich Uczestników i Przyjaciół Neokawiarenki do jasnych wypowiedzi w poruszanej przez autora kwestuj moralnej i społecznej tutaj lub w komentarzach na Interportalu. Niby już na starej wersji forum było wiele dyskusji o in, vitro ale jak pokazuje życie nigdy tego za mało.
Trzeba wiedzieć, po prostu wiedzieć, że odchodzimy w pewnym momencie - komentuje w rozmowie z RMF ostatnie doniesienia z Watykanu Krzysztof Kozłowski z "Tygodnika Powszechnego".

Konrad Piasecki, RMF: Kolejne dramatyczne informacje i kolejne zaprzeczenia. Którym pan wierzy?

Krzysztof Kozłowski: Wierzę doświadczeniu swemu życiowemu, że ludzie umierają i niedostrzeganie śmierci, jest moim zdaniem grzechem; jest ogromnym zaniedbaniem moralnym. Nie wolno udawać.

Mówi pan tak, jakby zgasła już najmniejsza iskierka nadziei?

Nie, nadzieję zawsze mam do końca i należy do końca robić wszystko, co w naszej mocy. Ale trzeba wiedzieć, po prostu wiedzieć, że odchodzimy w pewnym momencie i pan Bóg wyznacza ten moment.

To dlaczego Watykan nie mówi prawdy? Chce nas oswoić z tymi najgorszymi informacjami, które czekają nas lada godzina?

To jest pewna konwencja, w tym wypadku watykańska, a także nasza polska. Unika się, nie mówi się słowa "śmierć". Próbujemy udawać, że to jeszcze nie teraz, że to nie to.

Ale tabu śmierci w przypadku osoby duchowej, najwyższego duchownego Kościoła katolickiego, powinniśmy zupełnie inaczej postrzegać.

Tak. Sam Karol Wojtyła napisał kiedyś wiersz o śmierci, gdzie w tym wierszu mówi, że to śmierć rodzi nadzieję. Jest jakby na odwrót. Teologicznie biorąc i dla człowieka wierzącego, śmierć jest zalążkiem wielkiej nadziei, ponieważ głęboko wierzymy, że nie kończy egzystencji człowieka. Bądźmy nie tylko realistami, ale uwierzmy w to, co wierzymy.

Ciężko się z tym zmierzyć, ciężko uwierzyć.

Ale mamy doświadczenie na naszym skromnym redakcyjnym wycinku - na dziś wyznaczyliśmy już dzień jubileuszu 60-lecia "Tygodnika Powszechnego", zaprosiliśmy ludzi i nie wyobrażam sobie, byśmy mogli wywiesić kartkę na drzwiach "przepraszamy, odwołujemy", niezależnie co się stanie. Jeśli ludzie przyjdą, a jest taki odruch w nas, aby być razem, wspólnie w momentach trudnych. Jeśli ludzie przyjdą, to trzeba wyjść do nich na sposób, na jaki nas stać, jaki potrafimy, powiedzieć kilka słów. Chcieliśmy robić program żartobliwy, popatrzeć na siebie, na naszą historię z przymrużeniem oka. Nie będzie to program kabaretowy, ale nie wyobrażam sobie, abyśmy się razem z naszymi przyjaciółmi, naszymi czytelnikami się nie spotkali.
Exec jak czytam Twoje wywody na temat tego jaka komuna byla "be" przez to jak szykanowala kosciol to mi sie smiac chce z Twojej glupoty. Jestes tak jak ja dzieckiem stanu wojennego. Mam wiec do ciebie pytanie czy komunisci zabronili twoim rodzicom zawrzec koscielny zwiazek malzenski, czy zabronili im Cie ochrzcic? Czy mieli przez to ze byli wiezacy jakies problemy? Moj dziadek pochodzi z Krakowa. Jest czlowiekiem bardzo wierzacym i praktykujacym. Mieszkajac w Krakowie zdazalo mu sie byc na mszach Karola Wojtyly. Pozniej mieszkajac we Wroclawiu rowniez czynnie bral udzial w mszach a jego synowie byli ministrantami. Nigdy nie byl szykanowany przez to ze jest wierzacy. W latach 70 wyjechal do niemiec. Z tamtad przesylal pieniadze dla swojej parafi, dzieki ktorym bardzo pomogl w wybudowaniu nowego kosciola. I powiem Ci tak ze moja babcia zostajaca z dziecmi na miejscu nigdy nie byla przez nikogo szykanowana za "dzialanosc" dziadka. Rowniez wielu przyjaciol rodziny nie odczulo zadnego nacisku (dodam dla jasnosci ze dziadek nigdy nie byl partyjny). A to ze w kazdym ustroju zdazaja sie radykalowie i karierowicze nie znaczy ze caly ustroj byl przeciw wierze i gnebil kler i ich "owieczki". Zastanow sie tez nad tym ilu "czarnych" donosilo w tamtym czasie sluzbom. Ilu parafian sprzedano i ilu kolegow po "fachu"? Dlaczego to robili ? Dla kasy, korzysci, przekonan politycznych? Czy przez to cala instytucja koscielna ma byc uznawana za sprzedajna? Skoro i w klerze zdazaly sie takie sytuacje dlaczego narod dalej im wierzy, dlaczego ich sie nie oczernia? Tak jak Ty nie znajac tamtych czasow (znajac jedynie z opowiadan i ksaizek), na podstawie tego co dowiedzialem sie od dziadka wiem, ze ten kto chcial chodzic na msze, chcial wierzyc w Boga, mogl to robic i nikt z nim nie "walczyl"i nie szykanowal go za to. Byc moze dziadkowi sie udalo, rowniez dzieki temu ze kosciol nigdy nie byl dla niego zadnym przedsionkiem do walki z ustrojem wtedy panujacym. Kosiol byl zawsze dla niego instytucja Boza. A moze poprostu mial wielkie szczescie??? Wydaje mi sie ze nie masz zadnych podstaw ani argumentow do tego aby pisac ze komuna walczyla z wiara i poprzedni rozmowcy sa "dziecmi" komuny w ktorych zniszczyla chrzescijanstwo.
Gościówa, Karol Wojtyła miał przyjaciół Żydów i jeśli pochwalił cytowanego autora, to na pewno nie za zdanie antysemickie
Właściwie to muszę się nie zgodzić, że film był nudny i że był stratą czasu. Należy się raczej zastanowić, czego oczekiwaliśmy po nim. Była to przecież ekranizacja książki "Świadectwo", czyli cyklu wspomnień jednego przyjaciela o drugim, który już nie żyje. Zatem wydaje mi się, że trudno było uniknąć sentymentalizmu i tzw "łezki". Muzyka mi nie przeszkadzała w filmie. Mogę tylko powiedzieć, że wolałabym więcej Vangelisa a mniej Jansona.

Ta teraz tak na prośbę pani Joanny.

"Świadectwo II"

Jakiś czas po filmie udało mi się przeżyć coś, co może nosić taki tytuł. Gościłam wtedy w Niegowici, czyli pierwszej parafii Karola Wojtyły. Pogoda akurat dopisywała i było zarówno zwiedzanie kościoła, w którym jest replika grobu papieża, jak i spacer po wsi, a potem wizyta u babci mojej koleżanki. Chyba tak ze względu na jesienny czas nastąpiła chwila wspomnień. Osoba ta bardzo dobrze znała Karola Wojtyłę, bo właściwie codziennie był gościem w jej rodzinnym domu, który jest naprzeciw kościoła. Zresztą mieszkanie młodego wikarego znajdowało się dwa domy dalej.
Wojtyła bardzo przyjaźnił się z bratem tej pani, który przez dwa miesiące przepisywał mu pracę doktorską na poniemieckiej maszynie. Oczywiście w zamian Wojtyła odpracowywał to przy żniwach. Były wspomnienia o tym, jak młody ksiądz na początku mówił bardzo mądre kazania i była opinia wśród ludzi: "Ładnie mówi, ale nic nie rozumiemy". Było też wspomnienie o sławnej poduszce: Wojtyła, przychodząc na nową parafię, nie miał zbyt wiele dobytku. Za poduszkę służył mu jego stary kożuszek. Widząc to, kobiety zrobiły mu dużą poduchę, którą zaraz na drugi dzień oddał biednej rodzinie. Zresztą Wojtyła bardzo często robił w ten sposób, że chodząc po kolędzie, brał ofiary od bogatszych mieszkańców ws, a oddawał biedniejszym. Często też odprawiał pogrzeby lub dawał śluby za darmo.
Oczywiście od początku pracował z młodzieżą. Założył KSM i teatr. Jedną sztukę wystawili nawet młodzi parafianie przy świetle, które uzyskali z poniemieckiego dynama. Jedna osoba cały czas kręciła podczas przestawienia, aby światła nie zabrakło.
Papież nigdy nie zapomniał o Niegowici i bez problemu poznawał jej mieszkańców na audiencjach w Rzymie, nawet po wielu latach.

Wspomnień było wiele i wszystkich tu nie przytoczę. Niemniej teraz widzę, jak są one bardzo cenne dla ludzi, którzy bezpośrednio znali papieża.


Tytuł Polski: Karol - człowiek, który został papieżem
Jakość: DVDRip
Format: XviD, MP3
Gatunek: Biograficzny, Dramat
Rok wydania: 2005
Język: polski dubbing

Opis:

Akcja filmu rozpoczyna się w 1939 roku, gdy wojska niemieckie dokonują inwazji na Polskę. Pod nazistowską okupacją młody student Uniwersytetu Jagiellońskiego, świadek aresztowania wykładowców tej uczelni i szargania ludzkiego prawa do zachowania własnej tożsamości, dochodzi do wniosku, że powinien powstrzymać się od walki zbrojnej, a poświęcić się raczej chronieniu duchowego dziedzictwa narodu. W czasie wojny traci najbliższych: ojca, przyjaciół i kolegów. Karol Wojtyła stara się, aby w tym dotkniętym złem świecie, dawać świadectwo ludzkich i religijnych wartości opartych na miłości Boga. Po wojnie Wojtyła już jako ksiądz, a następnie jako biskup w szczególny sposób interesuje się światem ludzi pracy, zjednując sobie ich bezinteresowną, pełną prostoty miłością i rzeczywistym świadectwem wiary. W ten sposób staje się niedocenianym, lecz niebezpiecznym przeciwnikiem komunistów. (filmweb.pl)

NFO:
[VIDEO&AUDIO
Codec: XviD
Resolution: 512x288
Bitrate: 925 kb/s
Frame Rate: 25 FPS
Codec: MP3
Bitrate: ~126 kb/s
Frequency Sample: 48000 Hz

KODHIHI ed2k://|file|Karol.Un.Uomo.Diventato.Papa.2005.CD1.PLDUB.PROPER.DVDRip.XviD-CHwDgB.(eosiolek.fora.pl).avi|736956416|2AF211AC196BE05A29BCF96F96B8FDDE|/

ed2k://|file|Karol.Un.Uomo.Diventato.Papa.2005.CD2.PLDUB.PROPER.DVDRip.XviD-CHwDgB.(eosiolek.fora.pl).avi|734029824|254016DD89C24DAFD2EC5A052ACDEF27|/ KODHIHIKUNIEC

Suma pochodzi ze strony osloskop.net
Paweł Zuchniewicz ‼Wujek Karol. Kapłańskie lata papieża”

O Ojcu Świętym Janie Pawle II napisano wiele ksiąg. Niektóre z nich to pozycje biograficzne. Propozycja Pawła Zuchniewicza opiewająca losy młodości przyszłego papieża nie była więc niczym odkrywczym na rynku wydawniczym. A jednak styl i forma powieści są czymś nowym, biorąc pod uwagę piśmiennictwo dotyczące życia Karola Wojtyły.
‼Wujek Karol” to beletrystyczna opowieść o losach młodego księdza, a potem biskupa Karola Wojtyły. Stanowi ona cz. II cyklu opiewającego życie Ojca Świętego. (Cz. I ‼Lolek. Młode lata Papieża). Fabułę powieści wzbogacają fragmenty wypowiedzi Jana Pawła II dotyczące jego życia oraz etyki i wiary chrześcijańskiej. Stanowią one trafny komentarz do przedstawionych przez autora wydarzeń. Literacka podróż zaczyna się w momencie wyjazdu Karola Wojtyły na studia do Rzymu. Młody Kapłan przejeżdża wraz z przyjacielem przez Norymbergę. Pełne powojennych gruzów miasto, w którym sądzeni są zbrodniarze wojenni. W tym momencie autor daje nam niebywałą okazję do spojrzenia na R. Hoessa– komendanta obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Hoess po zakończeniu II wojny światowej przebywał w więzieniu w Wadowicach. Siedząc w celi i oczekując na wykonanie kary śmierci poprosił o możliwość skorzystania z sakramentu pokuty.
Czy zbrodniarz może mieć odpuszczone winy? Jak daleko sięga Boże miłosierdzie?...
Następnie autor przedstawia nam kolejne dzieje Karola Wojtyły. Studenta – doktoranta, który spacerując po Wiecznym Mieście sięga pamięcią do dzieciństwa i książki, którą podarował mu ojciec. Zwiedzając zabytki, przywoływał sceny z ‼Quo vadis”. I jak potem wielokrotnie powtarzał, książka ta pomogła mu zrozumieć życie pierwszych chrześcijan.
Ale Wujek Karol to przede wszystkim opowieść o kapłaństwie. O tym, jak Karol został Wujkiem czyli o narodzinach wyjątkowej działalności duszpasterskiej przyszłego Jana Pawła II. Ciekawe losy pięknej przyjaźni między młodymi studentami, wkraczającymi w dorosłe życie i ich duchowym przewodnikiem – księdzem Wojtyłą.
O tej wyjątkowej pozycji dyskutowałyśmy w mglisty i deszczowy październikowy wieczór na kolejnym już spotkaniu DKK dla dorosłych w Bibliotece Publicznej w Budziwoju.
Powieść skłoniła nas do rozmowy o fundamentach wiary, o wydarzeniach, które kształtują losy ludzkie, o sile modlitwy, a wszystko to za sprawą bohatera książki, czyli sławnego Polaka i wielkiego człowieka – Papieża Jana Pawła II.
Dywagacje na temat powieści zakończyłyśmy odczytaniem wiersza autorstwa Karola Wojtyły.
Aldona Wiśniowska
Moi drodzy,
dla przypomnienia dodam tylko że są krótkie słowa Jana Pawła II o narodzie żydowskim. Z tego co obserwuje dość ciężko dociera to do chrześcijan polskich a jeszcze ciężej do tzw. "prawdziwych Polaków" (obawiam sie że wcale nie dociera).
Ale co myślą o tym nasi przyjaciele Polscy Żydzi?
PS Do mnie to trafia. Łączy nas chociażby Pismo i wspólna historia (bracia-vide wspólny kraj, język i historia, no tak od ok. 1000 roku, starsi - bez komentarza)



Powróćmy jednak, jeśli pozwolicie do postu rozpoczynającego ten wątek.
Słowa Jana Pawła II. W ogóle to wielka postać w wymiarze ogólnoludzkim.
Jan Paweł II przed Ścianą Zachodnią Świątyni-najświętszym miejscem Żydów. Widziano wielki i szczery gest papieża w kierunku pojednania, ale nie widziano jak wielką sprawą było to, że Żydzi, prześladowani okrutnie przez instytucję, na której czele przecież stoi Jan Paweł II, zaprosili Go w to święte miejsce.
Charyzmat profetyczny jaki niewątpliwie towarzyszył Karolowi Wojtyle sprawia, że wizja Jana Pawła II przekroczyła horyzonty najwyższych dostojników Kościoła.
To wizja rozpoznania przez Żydów siebie w Nowym Przymierzu, oparta na stwierdzeniu pierwszeństwa wyznawców judaizmu w procesie zbawienia, ukazała jednocześnie Żydów i chrześcijan jako "ludy pustyni" - przed którymi ciągły "exodus": idą zapatrzeni we wspólne centrum historii i świata - Mesjasza.

W tym duchu słów Jana Pawła II zrozumiałe stają się słowa księdza Michała Czajkowskiego:
" My wszyscy wierzący, chrześcijanie i Żydzi czekamy na pierwsze przyjście Mesjasza i Królestwa Bożego"

Ale to tylko "jaskółki ekumeniczne"

Termin kanonizacji Jana Pawła II umyka w odległą przyszłość jak uciekające Galaktyki...

I to jedyna pewność, że przez kilka następnych pokoleń nie nastąpi...

>